Rasowy Czwartek #23 - owczarek środkowoazjatycki

06:04:00

Czwarty czwartek, c'nie? :) No wszystko się zgadza, wiec dzisiaj rozmowa z Kasią Karwowską, właścicielką hodowli Accamarra. Jaką rasę hoduje Kasia? Taką, przed którą mam nieustanny respekt. CAO, czyli owczarki środkowoazjatyckie.

Lecimy z koksem!




Pamietam, ze poznalysmy sie na wystawie, gdy bylas ze swoja - wtedy jeszcze malutka jak na CAO ;) - suka... Wiem jednak, ze to nie jest Twoj pierwszy owczarek srodkowoazjatycki. Skad - u subtelnej i drobnej kobiety - pomysl na taka rase?


Tak to było na wystawie w Białymstoku w 2014 roku :) Vesta miała 6 miesięcy i była to bodajże zarówno jej, jak i moja 3 wystawa ;) A z azjatami to było tak: jako studenci mieszkalismy wraz z obecnym mężem w mieście w bloku. Z racji tego że oboje jesteśmy wysocy, nie wyobrażaliśmy sobie innej rasy niż któraś z molosów. Wybór padł na Tosę - wcześniej każde z nas miało w domu pospolitego kundelka, a to był nasz pierwszy pies rasowy. Z czasem kupiliśmy dom nad jeziorem, który Shiko ( tak się nazywała nasz Tosa) dzielnie ochraniała przez kilka lat. Wolała siedzieć na podwórku, nawet w silne mrozy. Pobyt w domu był dla niej koszmarem: otwierała okna, gryzła książki. Na podwórku była psem idealnym, wiedziałą doskonale gdzie są granice naszej działki i nie wypuszczała się poza. Gdy skończyła 10 lat, wiedzielismy że długo juz z nami nie zostanie. Wtedy zaczęlismy szukać rasy, która mogłaby spędzać cały rok na zewnątrz. I tak wybór padł na CAO. Całe szczęście Shiko jeszcze zdążyła nauczyć wszystkiego naszego Borysa, przeżyła jeszcze rok... Gdy Borys został sam zaczął uciekać, włoczył się po okolicy, znosił niezliczone ilości kleszczy mimo zabezpieczeń, zachorował na babeszjozę. Wtedy postanowiłam, że musimy mu przywieźć koleżankę - inna rasa już w tym momencie nie wchodziła w grę. Jeszcze nie wiedziałam, ze będzie to Vesta, która miałą wtedy 4 tygodnie. Jak ją zobaczyłam zakochałam się bezgranicznie. Jechałam po nią 600km w jedną stronę ;) Tak to się wszystko zaczęło :)

Przedstawisz nam swoje stado? Ile psów żyje z Tobą w tym momencie?


Aktualnie mam u siebie 11 psów: jest z nami kundliczka Elsa, polski spaniel mysliwski HUZAR Z Szerokiego Boru - to pies córki z którym jeżdzi na wystawy i 9 CAO:
1. Borys - pierwszy nasz CAO
2. VESTA Ta-Hugha z Ukrainy ur. 21.02.2014 - królowa naszej hodowli, to dzięki niej się poznałyśmy i ona zapoczątkowała naszą hodowlę
3. MUHAREM Osman Guyje z Ukrainy ur. 15.12.2014 - nasz król i najwierniejszy obrońca, bardzo zrównoważony
4. Ak-NUrzhan DALIA AKKAMARA z dalekiej Rosji ur,.28.11.2014r. - bardzo nieufna do obcych, mocno stróżująca
5. ILEKOR z Rosji ur. 26.10.2013 - przywiozłam go jako dorosłego 3 letniego samca, lubi i toleruje tylko i wyłącznie naszą rodzinę, każdy obcy to wróg
6. LILITH Accamarra ur. 31.12.2015 - suka z naszego pierwszego miotu, urodzona jako drugi szczeniak, jej mamą jest Vesta, a ojcem bardzo utytułowany pies z Rosji YOLBASHCHY Bayaz Bury
7. SLASH Accamarra ur. 10.11.2016r. - szary chłopak z naszego drugiego miotu, którego rodzicami sa VESTA i MUHAREM - nasza duma JUNIOR WORLD WINNER 2017 &BOS, widzieliście się w Białymstoku :)
8. NERGAL Accamarra ur. 22.11.2016 - chłopak typowo stróżujący, zostawiony u nas z powodu fantastycznego charakteru, nie ufa nikomu z wyjątkiem naszej rodziny, rodzice to DALIA i ILEKOR
9. VALIYA Gular Azia ur. 29.09.2017r. na Białorusi - nasz najnowszy nabytek, wschodząca gwiazda w ukochnym prze nas szarym kolorze sierści.


I jak to stado funkcjonuje razem? Nie wiem, na ile to stereotyp, a na ile jednak uzasadnione obawy, ale czy to towarzystwo jest jakoś poodzielane od siebie, czy żyją w zgodzie?


Tak mniej wiecej do 1,5-2 lat życia jest spokój. Młodzież obserwuje i uczy się od starszych. Dorosłe sa puszczane na zmiany,  bo nie jest możliwe przebywanie razem - przynajmniej jeśli chodzi o moje psy. Dorosłe biegaja w parach mieszanych. To już jest logistyka, kto z kim może i najmniejszy błąd skutkuje dość brutalna walką. Mam hektar ziemi z linią brzegową jeziora i kawalkiem lasu, więc bez problemu mogą się wybiegac. Na spacery jezdzimy do miasta, do parku do sklepu, do weterynarza. Najwiecej na raz mogę obecnie puścić 5 psów. Kundliczka Elsa może biegać ze wszystkimi psami, ale tez widac ktore lubi, a którym woli zejść z drogi. 


Rozumiem. A jak CAO dogadują się z obcymi ludźmi? Oczywiście takimi, którzy zostaną wpuszczeni na posesję przez np. Ciebie.


Generalnie nie wykazują zainteresowania, możliwe, że podejdą powąchają i idą robić swoje ;) chyba, że ktoś się im nie spodoba to będą chodzić krok w krok i pilnować. Jeśli widzę że pies nie akceptuje wpuszczonej przeze mnie osoby to zamykam go. Najczęściej jednak nie prowokuję losu i zanim wpuszczę kogoś obcego to zamykam wszystkie psy. Jeśli chodzi o znajomych, to na palcach jednej ręki mogę policzyć tych, przy których dorosłe psy mogą swobodnie biegać. Większość boi się i wcale im się nie dziwię :) Tu nie ma żartów, wystarczy machnięcie ręką w moją stronę, jakiś dziwny nieprzewidziany ruch i pies może zaatakować.

Tak wlasnie sadzilam - zreszta, gdy byliscie na naszym stoisku na wystawie w Bialymstoku to bardzo uwazalam zeby Twoj - wtedy - szczeniaczek 9 miesieczny nie poczul sie przeze mnie chodzaca w jedna i druga strone zagrozony.. albo nie pomyslal, ze zagrozona jestes Ty.
Jak sie zyje na codzien z CAO? Co jest dla Ciebie w relacji z nimi najistotniejsze?


To, że wiedzą zanim im powiem ;) Mają swój rozum i mimo tego, że są posłuszne zawsze i tak samodzielnie podejmują decyzję. Jeśli nie będzie chciał się położyć, to się nie położy i koniec. Ta ich niezależność i radzenie sobie w każdej sytuacji są fascynujące. Wiedzą dokłądnie jak mają się zachować w konkretnym miejscu. Na wystawach mają być spokojne, chociaż nie raz wibrowała mi ringówka - przeciez nie można wyrwać matce rąk ;) nie mam problemu z wizytami u weterynarza, sama mogę podać im tabletki prosto do gardła ;) Nie pchają się na kolana, nie chodzą krok w krok za mną, bo chyba bym oszalała :P Ale wiem, że zawsze są obok, nawet jak ich nie widzę... Wystarczy im  odrobina czułości, sprawdzenie czy wszystko ok i zaraz wracają do swoich obowiązków. Mieszkam na odludziu, nie mam sąsiadów, a dzięki nim czuję się bardzo bezpiecznie.


No właśnie, CAO to chyba przede wszystkim pies stróżujący, prawda? Czy miałaś jakieś sytuacje, gdy faktycznie pies musiał zareagować - w obronie terenu lub Ciebie?


Nie znalazł się taki śmiałek póki co; psy alarmuja ze cos się dzieje zanim bedzie to w zasięgu wzroku. Wszyscy w okolicy wiedzą, jakie to są psy i traktują je z należytym szacunkiem. Azjata nie jest głupi i jak nie czuje zagrożenia to nie zaatakuje. Nie znaczy to jednak że pozwoli komuś zbliżyć się do ogrodzenia. Miałam parę groznych sytuacji, ale to tylko utwierdzilo ludzi w przekonaniu, że nie warto ryzykować. Oczywiście tabliczki ostrzegawcze są wywieszone, a ogrodzenie w niektorych miejscach ma 2,2m wysokości. 

Skoro juz o tym mowimy - jakie cechy powinien miec potencjalny wlasciciel azjaty? Komu nigdy nie polecilabys wyboru CAO?


Na pewno nie dla chcących podbudowac swoje ego, z tego same kłopoty. Dużo ludzi nie rozumie, ze azjacie trzeba wyznaczyc granice i surowo ich przestrzegać. Ja staram sie byc w ciaglym kontakcie z nabywcami moich szczeniąt. Zawsze moga do mnie zadzwonic po radę. Azjata to nie jest rodzinny pies jak to ostatnio mozna wyczytać na różnych forach. Z takim psem nie pojedziemy na wczasy, ani nie oddamy komuś pod opiekę. Azjata toleruje tylko te osoby, które poznał. Trzeba mieć silny charakter i byc konsekwentnym. Np. Moje psy nie mogą wchodzić na kanapę i nawet jak w zabawie sprawdzam czy jednak wskoczą to nastepuje taka chwila konsternacji - matka cos ty zglupiala, na kanape każesz wejść?! To jest niezwykłe, że zasady, które ustaliłam na samym początku są respektowane przez wszystkich jednakowo, a jeśli zdarzy sie komuś wyłamać to zaraz jest przywolywany do porzadku przez innych członków stada. Dotyczy to rowniez szczeniaków, które doskonale ich sie uczą od starszych. 

No dobrze, to co mozna z azjata? Czego mu trzeba do pelni szczescia?


To pies typowo stróżujący, najważniejsze dla niego to ochrona swojego stada (ludzi i zwierząt) i powierzonego terenu. W tym czuje sie najlepiej i to mu sprawia największą satysfakcję. A z azjatą można wszystko, tylko należy pamiętać że to ma sprawiac frajdę psu. Ja np. wykorzystuję podrostki do pracy z dziećmi w szkołach i przedszkolach. Są w tym bardzo cierpliwe i delikatne, a dzieci uczą się postępowania z psami i obowiązków związanych z posiadaniem psa. Także każdy pies ma jakieś predyspozycje i można znaleźć coś co będzie sprawiało przyjemność i psu i właścicielowi. 

A powiedz - czy trenujesz ze swoimi psami IPO? Czy uważasz, że to dobry kierunek w pracy z azjatą?


Nie trenuję IPO bo azjata tego nie potrzebuje. Dla niego nie ma zabawy, on robi to wtedy gdy poczuje zagrożenie. Jeśli go nie ma nie ma po co atakować. Organizujemy spotkania z pozorantem na które zabieram azjaty. Ale to bardziej w formie próby charakteru.


Jak wygląda pielęgnacja CAO? Dużo z tym roboty?


Nie, raz w roku na wiosnę wyczesujemy podszerstek i to wszystko 😁 chyba że szykujemy się na wystawę. Siersc jest latwa w pielegnacji, bloto samo sie wykrusza.

Co byś poradziła osobie, która rozważa zakup azjaty? O czym na pewno musi pamiętać, czego nie wolno pominąć?


Ja jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o nabywców moich szczeniaków. Azjata to pies niezależny, nie do psich sportów czy sztuczek. Najlepiej odnajduje się na własnym podwórku, ktorego może pilnować. Trzeba mieć mocny charakter i być stanowczym, ustalic zasady postępowania i ich bezwzględnie przestrzegać - bo później będą kłopoty... Trzeba też zapomnieć o wakacjach, bo nikt nie wejdzie do nas na podwórko nakarmić psa - możliwe jest ze pies zaakceptuje jedną osobę, która w razie co się nim zajmie. W zamian będziemy miec wiernego przyjaciela i oddanego stróża całej rodziny. 


Na koniec - zgodnie z nową tradycją ;) - kilka słów od "zwykłego właściciela" CAO, Kasi :)

Jestem zwykłym szarym zjadaczem chleba...a nie, nie jem chleba :) wiec jestem zwykłym szarym posiadaczem 2 owczarków środkowoazjatyckich(CAO). Nie są to jedyne owczarki biegające po moim podwórku. Jest jeszcze owczarek południoworosyjski (SRO) i owczarek węgierski komondor. Ale to właśnie CAO zawładnęły moim sercem i umysłem. Tak, CAO to stan umysłu!
Zaczęło się od adoptowanej ponad 5 lat temu Czarnej Panterze, w domu zwanej TARA. To ona pokazała mi ,że rasa ta jest wyjątkowa, ale nie dla każdego. Wylałam morze łez, gdy nie dogadywała się z jużakiem i drugie tyle z radości, gdy serce się radowało jak znalazłyśmy wspólną drogę, którą podążam do dzisiaj. po kilku latach nauki, czytania, kontaktów międzyludzkich i zdobywaniu wiedzy na temat tej rasy w naszym domu pojawiła się pierwsza w Polsce turkmenka. CAO prosto z Białorusi z linii turkmeńskiej. Spełnienie marzeń, kwintesencja azjaty. Pojawiła się MELA. Suka niezwykle charakterna, ostra i odważna. W połączeniu z Tarą, która wprowadziła ją w nasz świat rośnie pannica IDEALNA. I to dzięki Meli właśnie, poznałam hodowczynię, Katarzynę Karwowską  swojego 3 CAO-IVANA. Obserwowałam jej  hodowlę ACCAMARRA, z racji posiadania przez nią psa absolutnie przepięknego ze wspaniałym charakterem. Zrównoważonego, silnego i mądrego MUHAREM'a Osman Guyje. Widząc jak rozwija się jego potomstwo, postanowiliśmy do naszego stada dołączyć syna Muharema- IVANA. Aktualnie Ivan ma niespełna pół roku i jest również idealny jak jego ojciec- nie tylko wizulanie ale i swoim małym charakterem.. Szczeniak z którym rozumiemy się bez zbędnych słów. Świetnie zsocjalizowany, przygotowany i dobrany do nas. Co jest bardzo ważne przy posiadaniu już stada. Hodowczyni idealnie się w tej kwestii spisała.
Ivan i Mela są psami, które na codzień pracują na 0,5ha działce, dzielnie nas pilnując. Są idealne dla naszej rodziny, ale dla obcych są nieustępliwymi wrogami. Dlatego  ważnym jest aby osoby chcące posiadać CAO pamiętały o tym, że są to bezwzględni stroże. Jednocześnie potrafią się zachować poza swoim terem , jeśli tylko nikt nie narusza mojej i ich przestrzeni. Dzięki temu zdobywamy krajowe i międzynarodowe wystawy organizowane przez ZKwP.

fot. Tomasz Jurewicz

You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama