Miot C - tydzień czwarty i piąty

06:07:00

O tak, baty się należą Śledziowej jak nic ;)

Będzie zbiorczo o 2 tygodniach życia małych Śledzi, a co! ;-)

Poprzednie tygodnie:
tydzień pierwszy
tydzień drugi
tydzień trzeci


To były naprawdę pracowite 2 tygodnie :)

Maluchy z każdym dniem dokazują bardziej :) Ostro wzięliśmy się też za socjalizację :)

Pierwszą rzeczą była (najważniejsza dla nas) socjalizacja z ludźmi. Więc byli goście (i jeszcze będą! ;) ). Dorota & Michał, Ada i Emil, Basia i Krzyś (znacie bloga Basi? jeśli nie to biegusiem na Uszate!), no i oczywiście Monika i Maciek (niezadowni!) - dziekujemy i zapraszamy na więcej tarmoszenia Śledzi :)


Śledzie błyskawicznie zrozumiały, że ludzie najpierw dają jedzonko (wołowinkę! więc nie byle co) a potem miziają, bawią, tarmoszą i ciumkają - więc są super :) Goście również wyglądali na zadowolonych pomimo, że Śledzie coraz sprawniej uczyły się na nich używać swoich ząbków ;)



Poza tym Śledzie - jak tylko pogoda pozwala, bo jednak przypominam, że mieszkamy na polskim biegunie ;) - zaczęły wychodzić na podwórko. Pierwszy raz nie wzbudził w nich zachwytu, ale od drugiego już dokazują, bawią się z dorosłymi Śledziami (szczególnie Eevee jest tu fantastyczna :) bawi się z maluchami pięknie) i obserwują. Furkoczący ciągnik wzbudza w Śledziach niemały zachwyt - szczególnie Pan Wiewiórka jest nim zafascynowany.

Maluchy zrobiły się ekspansywne ;) więc i kojec porodowy zniknął - mają teraz cały pokój (przypominam, że to pokój przejściowy - wchodzi się z niego do naszej sypialni, łazienki, gabinetu i garderoby ;) ) dla siebie. W najbliższych dniach powstanie dla nich adventure box (nie wiecie co to? ;) youtube pomoże... możecie też chwile poczekać na naszą relację ;) ).

Bąble poznały już pralkę (matko, jaki to jest doskonaly telewizor dla małych Śledzi!), suszarkę, wiertarkę, kilka "zupełnie przypadkiem" spadających na podłogę metalowych misek ;) , a do tego wszystkiego słuchają sobie różnych dźwiękow z youtube - twierdzą, że przy odgłosach ulicy śpi się doskonale! Mop budzi niemały zachwyt (można się go w końcu uczepić), a odkurzacz to już w ogóle stary znajomy.

Śledzie jedzą już kompletnie nie moczoną karmę (ach, to chrupanie!) - w końcu to duże pieski, trzeba się uczyć gryźć (może zostaną im dobre nawyki i nie bedzie łykania karmy? ;-) szansa mała, ale nadzieję mieć można ;) ) Zaczynają też próbować owoców - banan jest póki co grubym hitem :)

W tym tygodniu mamy zaplanowane chipowanie (nasze maluszki nie mają tatuaży - tatuowanie tatuownicą nie ma nic wspólnego ani ze skutecznością, ani z etyką - widziałam to raz - oczywiście nie na swoich psach - i miałam ochotę panu tatuatorowi zacisnąć tatuownicę na wiadomym narządzie; pomijam już to, jak te tatuaże wyglądają po kilku miesiącach i latach), a za tydzień przegląd miotu :) Już się nie możemy doczekać :)


You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama