#naszybko: polecanie hodowli

16:54:00

Postanowiłam stworzyć tu oddzielną kategorię postów - takich pisanych na szybko, związanych z moimi przemyśleniami, tym co mnie w internetach zaciekawiło, wkurzyło, rozśmieszyło czy wzbudziło jakieś emocje. Dajcie proszę znać, jak Wam taka forma odpowiada - oczywiście nie oznacza ona, że nie będą się pojawiać "porządne" posty ;-)


Jeśli należycie do jakiejkolwiek grupy związanej z kynologią na pewno będziecie wiedzieć, o czym mówię. Otóż - na takiej grupie pojawia się post:

Szukam pinczera/spaniela/yorka dla znajomych, polećcie proszę dobrą hodowlę z zachodniopomorskiego/podkarpackiego/opolskiego.

I się zaczyna. Festiwal poleceń.
Z moich obserwacji - są 3 grupy takich odpowiedzi.

1) Polecę, bo to hodowla mojej koleżanki

Oczywiście - nikt nie napisze tego wprost, ale taka myśl owemu polecaczowi w głowie kiełkuje. To nic, że nie ma pojęcia o rasie i o tym, czy koleżanka spełnia szeroko pojęte wymogi określające bycie dobrym hodowcą. Nie jest wcale ważne, czy hoduje mądrze czy nie. Nikogo nie interesuje, jak odchowuje maluchy, czy ma wiedzę, jak dobiera rodziców miotu, jaki kontakt utrzymuje z właścicielami swoich szczeniąt... nic. Nieistotne. Jedyne, co ważne - to hodowla koleżanki, a przecież jest miła i kocha pieski - to musi być dobrym hodowcą.
Może. Wcale nie musi.

Przyznaję - jeden, jedyny raz, poleciłam hodowlę znajomej... i przypisałam sama siebie do tej grupy. Zrobiłam to totalnie bezrefleksyjnie... i bezsensownie. Tak, zorientowałam się sama - to, że bardzo ją lubię nie znaczy, że jest z automatu dobrym hodowcą.

2) Polecę, bo mam z tej hodowli psa

Tu już trochę lepiej... zakładając, że polecający jest świadomym nabywcą i potrafi spojrzeć na swoje decyzje krytycznie.
Prosty przykład - nie poleciłabym jako dobrej żadnej z hodowli, z których kupiłam moje psy. Czy w tych hodowlach kocha się zwierzęta - tak! Czy są one członkami rodziny - tak! Czy to dobrzy hodowcy? Moim zdaniem nie. I mimo, że obie hodowczynie bardzo lubię (wracamy do punktu pierwszego ;) ), to żadnej z nich nie polecę.
Co poniektórym również przydałoby się trochę refleksji - szczególnie z dłuższej perspektywy.

3) Polecę uczciwie


Niestety - najmniej liczna grupa.
Należą do niej osoby, które faktycznie wiedzą, co i dlaczego polecają. Znają się na rasie, wymaganiach, dobrze znają hodowcę i jego metody. Tak - dla niektórych będzie to hodowca, który jest jednocześnie kolegą/koleżanką, dla części - hodowca ich własnego psa. Ale łączy je jedno: myślenie.
Taka osoba bez najmniejszego problemu potrafi konkretnie określić, dlaczego daną hodowlę poleca.


A Wy? Spotykacie się z takimi postami? Co myślicie o polecających i ich motywacjach? Zdarzyło się Wam kiedyś polecać jako jedna z dwóch pierwszych grup? ;-)

You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama