Odruchy kopulacyjne - dlaczego?

12:13:00

Do napisania dzisiejszego posta zainspirował mnie wysyp pytań na psich facebookowych grupach - pytań o odruchy kopulacyjne, najczęściej określane jako gwałcenie nóg i innych przedmiotów.
Dlaczego takie zachowania się pojawiają? Jak sobie z nimi radzić i czy w ogóle próbować..? O tym dzisiaj :-)


Zachowania, o których mówimy, najczęściej spowodowane są dwiema rzeczami... i żadna z nich nie ma bezpośredniego związku z kopulacją i popędem płciowym. Zaskoczeni?

Ach, te emocje... 

Tak tak, odruchy kopulacyjne są sposobem rozładowania napięcia... i to wcale niekoniecznie napięcia seksualnego! Może to być podniecenie spowodowane przyjściem gości do domu, przeprowadzka, remontem, pojawieniem się nowego domownika... tak naprawdę wszystkim. Pies nie potrafi sobie z nimi poradzić, więc używa zachowania, które ma zwyczajnie wrodzone i skojarzone z rozładowaniem napięcia właśnie.

Taki nadmiar emocji może mieć swoje źródło rownież w zbyt małej ilości zajęcia. Zróbmy rachunek sumienia - czy jesteście codziennie na porządnym spacerze, gdy pies ma okazję do eksploracji terenu węszenia...? A może z kolei pies ma zbyt wiele bodźców, nie potrafi się wyciszyć i uspokoić, bo bez przerwy torpedowany jest nowymi doznaniami?

Co z tym zrobić?
Przede wszystkim zacząć od przemyślenia, co może powodować wzrost napięcia w naszym psie. Jeśli to możliwe, to można spróbować źródło tego stresu usunąć, ale znacznie skuteczniejsze będzie nauczenie psa zachowania zastępczego - choćby memlania gryzaka. Przyda się na pewno przemyślenie Waszej spacerowej rutyny - może potrzebujecie więcej czasu razem?

Najgorszym, co możecie zrobić, jest krzyczenie i karcenie psa za tego typu zachowania. Dlaczego?

Żądam zainteresowania!

Tak tak. Pies może zacząć wykorzystywać odruchy kopulacyjne do wzbudzenia zainteresowania.
Zachowania okołoseksualne zazwyczaj budzą w nas - ludziach - żywe emocje. Kojarzą się ze sferą intymności, tabu wręcz... i podobnie traktujemy je, gdy widzimy je w wykonaniu naszego psa. Co wtedy? Krzyk, karcenie, klapsy, odciąganie na siłę... i oby tylko tyle.

A wiecie, jak widzi Waszą dezaprobatę pies, który w taki sposób próbuje zwrócić na siebie Waszą uwagę? Jako zainteresowanie! Co z tego, że oberwał, co z tego że nakrzyczeli... ważne, że ktoś wreszcie na niego spojrzał.

Co z tym fantem zrobić? To samo co w pierwszym wypadku + policzyć w myślach do 10, najlepiej w odwrotnej kolejności ;-)

A co, gdy...

Nie sposób nie wspomnieć o trzeciej możliwości. Odruchy kopulacyjne pojawiają się również wśród młodych psów, wręcz szczeniąt - i są naturalnym sposobem rywalizacji oraz zabawy. To, co pozwala je odróżnić od wywoływanych przez sytuacje, które wymieniłam wcześniej, to zdecydowanie mniejsze nasilenie i częstotliwość niż w dwóch wymienionych wcześniej przypadkach.


Jak zauważyliście, nie wspominam w tej notce wcale o próbie dominacji właściciela przy użyciu zachowań kopulacyjnych... ale przecież dobrze wiecie, co sądzę o teorii dominacji ;-)
Mam nadzieję, że udało mi się w miarę krótko i na temat opowiedzieć o odruchach kopulacyjnych ;-) mam świadomość, że ten temat budzi dużo emocji, a ile jest o nim mitów... ;-)

You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama