Rasowy Czwartek #21 - karelski pies na niedźwiedzie

20:27:00

Wybaczcie małą obsuwę czasową - mam nadzieję, że nie pomyśleliście, że dziś Rasowego Czwartku nie będzie ;-) Bo będzie i właśnie jest!

Dziś rozmawiamy o rasie rzadkiej i mało popularnej - karelskich psach na niedźwiedzie :-) Na moje pytania odpowiedzieli Wiktoria i jej pies Ozgard :-)

Skąd wzięłaś pomysł na tą rasę?

Na psa szykowałam się około 2 lat. Czytałam książki behawiorystyczne, różne fora i blogi. Na początku miał być border collie, potem airadle terrier, w między czasie belg. W takim razie jakim cudem skończyło się na karelu? Przecież te rasy nie mają z sobą nic wspólnego. A więc była to sytuacja najzwyklejsza w świecie. Przeglądałam internet w poszukiwaniu ciekawych ras i natknęłam się na karelskiego psa na niedźwiedzie, poczytałam o rasie, a potem zapuściłam się w otchłani internetu szukając więcej i więcej, a akurat los tak chciał, że znalazłam ogłoszenie wystawione tydzień lub dwa wcześniej z szczeniaczkami tej rasy. Skonsultowałam się z rodziną, skontaktowałam się z hodowcą i 2 tygodnie później jechałam po moją wymarzoną czarno-białą kulkę.


Kiedyś gdy słyszałam nazwę "karelski pies na niedźwiedzie" wyobrażałam sobie wielkiego, mięsistego byczka... a potem zobaczyłam go na wystawie. Powiedz coś proszę o historii i przeznaczeniu rasy, bo aż trudno uwierzyć by nazwa mogła mieć coś wspólnego z rzeczywistością! 

 Tak! Sama spodziewałam się, że będzie dużo większy i byłam szczerze zaskoczona gdy zobaczyłam matkę Ozgarda! Oczywiście nazwa ma tu ogromne znaczenie i przyznam szczerze, że gdy ludzie ją słyszą myślą, że zmyślam. Psy te były wykorzystywane do polowań na dużą zwierzynę w tym niedźwiedzie, łosie, żbiki. W wielu źródłach można znaleźć informacje, że ich odwaga uratowała człowiekowi życie. Do Polski trafiła w 1960 roku. Co ciekawe już w drugiej połowie lat 60 ubiegłego wieku, by uniknąć chowu wsobnego, jako reproduktora użyto psa łajki rosyjsko-europejskiej. Wyrażono na to zgodę z powodu bliskiego pokrewieństwa tych ras. Jeśli chodzi o polowania to są bardzo samodzielne - znajdują zwierzynę, a następnie oszczekują i osaczają czekając na myśliwego. Co ciekawe rasa ta kilkakrotnie zmieniła nazwę - mówiono na nią: karelski niedźwiedzie pies, fiński pies niedźwiedzi czy też łajki karelo-fińskie. Dziś nazwy te też są czasem używane. Jeśli chodzi o głębsze zapoznanie się z historią tej rasy to polecam ten artykuł


No dobrze, a co dzisiaj zostało w tej rasie z pierwotnego przeznaczenia? 

Uważam, że jest to jedna z ras, u których nic się nie zmieniło. W Polsce większość osobników używana jest do polowań. Psy te mają niesamowity instynkt, są uparte i samodzielne, a przy tym niezwykle odważne. Wszystko zostało tak jak było na początku i szczerze mówiąc właśnie to jest wspaniałe.


To zdecydowanie nie jest pies dla każdego... co Cię w nich najbardziej zaskoczyło?  

Niestety, ale masz rację. Najbardziej zaskoczyła mnie jego upartość i wrażliwość. Upartość, bo jak czegoś chce (lub też nie chce) to koniec. Nieodpowiednio wychowany będzie się zapierać i sprzeciwiać dopóki nie postawi na swoim. Dlatego właśnie musi czuć w swoim właścicielu swojego przewodnika, przywódce. A wrażliwość, ponieważ wystarczy jeden krzyk w jego najbliższym otoczeniu, a jemu już spada ogon, ma wystraszone oczy i się stresuje. Trzeba być przy nim bardzo ostrożnym.


Co można z takim psem robić na co dzień?  

Co można robić? Wszystko to co z każdym psem :-) Uwielbia długie spacery, wspólne bieganie (niezależnie czy przy rowerze czy nie), wyjazdy na wakacje, można go nauczyć wielu sztuczek, nadaje się do agility czy frisbee. Nie ma żadnych ograniczeń, choć nauka będzie trwała dłużej, bo często nie ma na to ochoty. Jedyne na co trzeba uważać to ciepło w lecie - jedyne ograniczenie. Są bardzo podatne na przegrzanie i przy pierwszych cieplejszych dniach jest im już za gorąco. 


Jaką wg Ciebie mają największą zaletę, a jaką najwiekszą wadę? 

Zarówno największą zaletą jak i wadą tych psów jest ich inteligencja. Kiedy im się chce potrafią zadziwić swoją mądrością, pochwalić się swoimi umiejętnościami. W większości wypadków wykorzystuje to jednak na swoją korzyść i rzadko zdarza mu się zrobić coś bez korzyści dla siebie.\


Kto na pewno nie powinien rozważać tej rasy?  

Nie poleciłabym psa tej rasy osobie, która boi się wyzwań, bo karel jest właśnie takim wyzwaniem. Życie z nim to codziennie nowe problemy, ale też nowe powody do szczęścia. Zdarza się, że jednego dnia jest wszystkie pieski super, a drugiego potrafi zaatakować psa, bo tak jakoś mu się nie spodobał lub pierwszego dnia biega bez smyczy po łąkach i odpuszcza wszystkie tropy, a drugiego znika po 5 minutach. To nie jest pies na kanape, potrzebuje dużo ruchu i dobrego przywódcy, a sam dom z ogrodem mu nie wystarczy. Żeby był to pies dobrze ułożony potrzebuje dużo socjalizacji nawet w późniejszym wieku. Zdarzają się takie problemy jak agresja, a jego szkolenie nie może opierać się na samych (podkreślam samych) metodach pozytywnych. Czemu? Bo po prostu nie działają. Kiedy karel czegoś chce nie obchodzi go przysmak i bez korekty się nie obejdzie. Nie chodzi tutaj żeby psa bić, bo (jak już wspomniałam) są to psy wrażliwe. Zwykle wystarczy zwykła korekta smyczą. W trudniejszych sytuacjach najlepiej go zatrzymać i poczekać aż się uspokoi. Ale przede wszystkim trzeba potrafić pogodzić się z ich naturą, bo wtedy taki pies będzie najlepszym przyjacielem na zawsze. Można by stwierdzić, że sobie zaprzeczam, ale wcale tak nie jest. Chodzi o to, by zrozumieć, że nie zawsze mu się chce, że czasem ma inne zdanie, że nie będzie zawsze idealnym psem idącym przy nodze, że będzie tropić, a przy tym wszystkim nie pozwalać mu na złe zachowania (np.agresja). To co mówię może być zagmatwane, ale takie właśnie jest wychowanie karela. Jeśli chodzi o dzieci to nie stanowią dla niego problemu, a wręcz są mu obojętne, jednak jak każdy pies ma jakieś granice i po jakimś czasie może próbować dziecko skorygować.


A jak z ich zdrowiem?

Z ich zdrowiem bywa różnie i zależy to od wielu czynników (karma, ilość ruchu itd.). Jednak choroby genetyczne, takie jak dysplazja czy choroby oczu, nie występują u nich lub zdarzają się bardzo rzadko.

Co byś doradziła osobie zainteresowanej rasą?

Przede wszystkim spotkać się z hodowcą. Zobaczyć psa tej rasy (a najlepiej kilka, bo mimo typowych cech charaktery zdarzają się różne), wziąć go na spacer, zobaczyć jak zachowuje się w różnych sytuacjach. Czasem warto wybrać się na najbliższą wystawę, choć przyznam, że ze spotkaniem karela może być ciężko.   

 

You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama