Rasowy Czwartek #20 - azawakh

07:14:00

Kolejny już "okrągły" Rasowy Czwartek, i dzisiaj z tej okazji rasa... wcale nie okrągła, a wręcz przeciwnie ;) Za to na pewno wyjątkowa. Założę się, ze nie spotykacie ich na co dzień na ulicach, a na wystawach widujecie sporadycznie - w związku z tym dzisiaj rozmowa z Olą Teresińską z hodowli Hiddekel :-) Zapraszamy na zagłębienie się w orientalny swiat azawakhów! Myślę, że docenicie tą wspaniałą opowieść ilustrowaną przepięknymi zdjęciami Oli.




Skąd pomysł na tak egzotyczną rasę?

Mogłabym powiedzieć, że Azawakh pojawił się przypadkiem w moim życiu, ale że przypadków nie ma ... Nigdy nie myślałam, że będę mieć Azawakha, to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Moim marzeniem zawsze był Saluki, ale w tamtym czasie nie mogłam znaleźć odpowiedniego. Wtedy też  poznałam hodowczynię swojego Azawakha, a że mieszkałam stosunkowo blisko niej miałam zatem możliwość lepszego poznania tej rasy, a także obserwowania rozwoju szczeniaczków. Mogę powiedzieć, że byłam z nimi od 2 czy 3 tygodnia życia do momentu aż pojechały do domu. Wtedy gdzieś narodziło się pragnienie posiadania tej wyjątkowej rasy. Mając minimalne doświadczenie wzięłam Farę ( mojego azawakha) do domu. Miałam wrażenie, że ona czekała na mnie. Tak więc tym sposobem w moim życiu pojawił się pierwszy chart i pierwszy Azawakh.






Masz 3 charty, w tym azawakha... dlaczego to ta rasa właśnie Cię urzekła?

Jak już wspomniałam widziałam jak miot, w którym była moja suczka dorastał. Widziałam jak małe kluski dostają tej charciej szczupłości, jak zmieniają się im charaktery. Chyba najbardziej zafascynował mnie właśnie ten charakter. Ciągle dziki, niepokorny, a jednocześnie dla najbliższej rodziny Azawakh to prawdziwa słodkość i cierpliwość. Moim zdaniem charty te łączą w sobie wiele cech charakteru, które są przyporządkowane do różnych ras. Do tego są bardzo inteligentne. Ponieważ ich ojczyzną jest Afryka, czyli teren dosyć trudny, musiały nauczyć się wychodzić z różnych sytuacji. Na prawdę fascynujące jest to jakie potrafią być wytrwałe i uparte.




Myślę, że w tym momencie warto byłoby wspomnieć o historii i pochodzeniu Azawakhów. Do czego były używane?

Azawakh czyli Chart Afrykański, jak sama nazwa wskazuje swoje korzenie ma w Afryce w szczególności w rejonach Mali, Nigru i Burkina Faso. Na tych terenach żyją nomadowie, czyli ludność wędrująca. Azawakhi kojarzone są głównie z Tuaregami, których można spotkać na w/w ziemiach. Grupa tych ludzi zajmuje się między innymi hodowlą kóz i bydła, oczywiście przemieszczając się co jakiś czas, dlatego w tym wszystkim niezbędne są im psy. Ponieważ między ludzką rodziną lub jednym właścicielem, a Azawakhami wytwarzają się silne więzi Tauregowie zaczęli używać ich jako psów do obrony dobytku, czy też innych zwierząt hodowlanych. Często są też kompanami przy polowaniach, jednak nie zabijają zdobyczy, ale ją obezwładniają np. gazelę czy dziką świnię.  Interesujące jest to, że potrafią polować w większych grupach jak i będąc tylko jedynym psim towarzyszem człowieka. 




A dzisiaj? Czy pozostało w nich coś z tego pierwotnego typu?

Cała rasa jest dosyć mocno pierwotna. W 1970 roku została sprowadzona do Jugosławi przez jugosłowiańskiego dyplomatę jako podarunek od nomadów. Nie jest to tak bardzo odległy czas, więc w rasie nie doszło do drastycznych zmian. Stopień jej udomowienia wydaje się być taki sam, jedynie tereny gdzie zamieszkują Azawakhi się zmieniły- żyją na całym świecie, na wszystkich kontynentach. Na pewno pierwotnym instynktem jest silne przywiązanie do swojego człowieka, swojej ziemi i swoich rzeczy. Z pozoru łamliwe wyglądający Azawakh, podczas ochronyswojego terytorium może być bardziej skuteczny niż typowy pies obronny. Obserwuję swoją sukę jak i inne psy z rasy - potrafią ignorować ludzi poruszając się w tłumie na terenie im nie znanym, jednak będąc już na "własnej" przestrzeni, choćby minimalnej, włącza im się tryb obrony terytorium. Kolejną sprawą jest pogoń, dlatego często (chociaż nie w Polsce) można spotkać Azawakhi biorące udział w coursingach czy też biegające po torach. Nawet dobrze usłuchane i pilnowane mogą zniknąć nam z oczu gdy zobaczą na horyzoncie coś, co przykuje ich uwagę.




Przypomnij sobie Wasze początki... co Cię najbardziej zaskoczyło w tej rasie?

Elegancja, gracja, wyrafinowanie i mądrość płynąca z oczu.. Przebywając w domu hodowczyni mojej Fary, mogłam zaobserwować jak staję się częścią Azawaczego życia i jak z obszczekanego intruza zmieniłam się w osobę, której nie szczędziły psich pocałunków. Najbardziej zaskoczyła mnie ich siła charakteru, ponieważ prawie każdy pies z tego stada chciał być liderem. Obywało się bez krwi, jednak z całej psiej postawy można było wywnioskować, na jakim etapie są różne relacje. Rozmawiając z innymi hodowcami, również wychwytuję to jak bardzo złożoność Azawakha fascynuje nie tylko mnie, ale każdego posiadacza tej rasy. Mowa ciała Azawakhów i rozumienie jej przez ludzi jest na prawdę fascynujące. Uważam, że więź z Azawakhiem jest najbardziej magiczna i tego nie da się opisać słowami. To trzeba czuć. Obie z Farą wypracowałyśmy sobie szereg znaków, które rozumiemy tylko my. Wystarczy, że spojrzę jej w oczy i na prawdę wiem, czego ona w tym momencie chce. To samo w drugą stronę, Fara potrafi zakomunikować swoje potrzeby. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nie uczyłyśmy się tego. Po prostu porozumienie przyszło samo. Wiem, że inni hodowcy podzielają moje zdanie.




Jak się na co dzień żyje z Azawakhiem?

Żyje się jak z każdym innym psem, chociaż może trochę bardziej leniwie? Moja Fara już od szczeniaka potrafiła spać do południa i siłą musiałam wyciągać ją na dwór. Obecnie jest równie leniwa i jedyną żywiołowość przejawia na spacerach w towarzystwie saluków, albo gdy zobaczy coś za płotem - zazwyczaj obszczekiwani są rowerzyści. Mieszkamy na wsi i nie mamy dzwonka przy drzwiach, dlatego Fara również spełnia świetnie funkcję domofonu. Moja Azawacza piękność to bardziej kanapowy pies niż afrykańska dzika księżniczka. Jeżeli nie śpi akurat w ogrodzie, to śpi na fotelu - ma swój ulubiony. Na tyle ulubiony, że potrafi wejść siedzącemu na głowę, byle by ten zszedł. Obecnie standardowe posiłki to BARF, choć zaczynałyśmy od suchej karmy, a za szczeniaka od zbożowych rzeczy (wiąże się to właśnie z pochodzeniem i przystosowaniem).Co jakiś czas odbywamy bardzo długie spacery po polach za wsią, tak aby mogła rozładować całą swoją energię. 




Czy to chorowita rasa? Co je najczęściej nęka?

Ze wszystkich ras chartów Azawakhi są najmniej chorowite. Tak na prawdę mało wiadomo o ich zdrowiu, zważywszy na fakt, że stosunkowo krótko są w Europie, a linie tych psów dalej żyją dziko w Afryce. Nikt nie jest zatem w stanie powiedzieć w stu procentach na jakie choroby chorują Azawakhi. Nie są niezniszczalne mimo swojej życiowej postawy. Jak każdego psa, trzeba je dobrze odżywiać, aby nie miały problemów np. z brakiem jakichś witamin - mimo wszystko jest to chyba normą dla każdej rasy. Wiem, że zdarzały się przypadki jakiegoś genetycznego uszczerbku na zdrowiu, jednak był to kilka przypadków na X żyjących Azawakhów. Wiele dożywa sędziwego wieku w swoich domach.




Komu poleciłabyś Azawakha, a komu na pewno byś go odradzała?

Azawakh nie jest psem maskotką, nie jest też psem, do którego można cmokać. Azawakhi należy podziwiać i szanować. Nadają się dla osób, które są w stanie pojąc ich złożoną naturę. Azawakh funkcjonujący w rodzinie w niczym nie przypomina dziko żyjącego psa na obrzeżach Sahary. Są to psy słodkie, zaczepne, lubiące jednak wylegiwać się przy właścicielu i czekać, aż ten pomizia je po brzuszku. Słuchają ogółu, jednak respekt mają tylko do swojego wybranego człowieka, z którym nawiązują wieź, dlatego ważny jest również charakter właściciela. Nie można pozwolić, aby Azawakh nas zdominował, dlatego mimo całej miłości trzeba być konsekwentnym w swoich działaniach. Ludzie, którzy chcą mieć Azawakha bez poznania go, kierujący się tylko i wyłącznie modą czy też wyglądem nie powinni w ogóle rozważać jego zakupu.




Rasa jest bardzo mało popularna... jak znaleźć dobrego hodowcę?

Moim zdaniem dobry hodowca Azawakhów, to taki, którego interesuje współczynnik inbredu. Wiele Azawaków jest ze sobą spokrewnionych w znacznym stopniu, dlatego w interesie rasy jest dobranie psów tak, aby nie zawęzić i tak małej puli genowej. Wielu hodowców trzyma się tej zasady. Jak w każdej rasie znajdą się też osoby, które myślą w zupełnie inny sposób. W Polsce istnieje kilka hodowli, w tym moja początkująca. Tak na prawdę istotne jest również to jakiego psa szukamy, czy kierujemy się tylko i wyłącznie wystawami, czy po prostu historią Azawakhów, albo jednym i drugim. Czy chcemy psa na kolanka, czy pod hodowlę. Na świecie jest wielu hodowców i każdy z przyjemnością opisze życie z Azawakhiem potencjalnemu przyszłemu właścicielowi. Potrzebna jest też mentalne dopasowanie osób; większość hodowców utrzymuje stały kontakt z właścicielami swoich psich dzieci. (Wykaz hodowców Azawkhów można znaleźć na www.azawakh.online , strona ciągle jest rozbudowywana) 





Jakie masz plany na najbliższą Azawakhową przyszłość?

Obecnie planuję miot po Farze, zaliczymy też pewnie parę wystaw. Ten rok był odpoczynkiem i przygotowaniem Fary do rodzicielstwa - czyli wizyty u weterynarza i kończenie różnych championatów. Plany hodowlane można znaleźć na mojej stronie. Nie wykluczam w przyszłości powiększenia stada, poprzez pozostawienie sobie szczeniaka po mojej Azawaczce. Planuję też sprowadzić  coś „świeżego”, co z punktu widzenia hodowcy da mi większe pole do urozmaicania puli genetycznej rasy.


You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama