18 psów zginęło przez głupotę człowieka

07:27:00

Zdecydowana część z Was pewnie nie wie, o czym mowa - wydaje mi się, że sprawa jest nagłośniona głównie w środowisku wystawców psów, w związku z czym - krótko "o co chodzi".


W sobotę, przy okazji wystawy l'Expo di Rende we Włoszech zginęło 18 psów. Jak to się stało?
Handler, któremu zostały powierzone, zostawił psy na pace transportowego busa, którym je przywiózł, a upał sprawę zakończył.
Gdy o tym przeczytałam otworzyłam szeroko oczy i poczułam na plecach ciarki.

Dla mnie ta sprawa ma 2 aspekty.


Pierwszy z nich to pomysł wysłania psa na wystawę w takich warunkach, z obcą osobą. To jest dla mnie idea kompletnie nie do ogarnięcia. Serio, tak bardzo zależy ludziom na tytułach, że są w stanie komuś tak bardzo zaufać? To nie pierwsza sytuacja, gdy - delikatnie mówiąc - na wystawowej wycieczce z handlerem coś było nie tak. Właściciele doskonale wiedzą (a jesli nikt tego głośno nie powiedział, to jesli nie są totalnymi idiotami, powinni się domyślać), że jedna osoba nie jest w stanie dobrze zająć się tyloma psami.
Ja bym się na taki krok nie zdobyła. Na wystawy moje psy jeżdżą wyłącznie ze mną - jedyna osoba, z którą mogłabym je puścić byłaby moja mama. Nikt więcej. Jesli nie mogę gdzieś jechać, to psy również nie jadą, prosta sprawa.
Jestem hodowcą, ale aż takiego parcia na tytuły i nagrody, by ryzykować życiem zwierząt, które kocham i które sa członkami mojej rodziny, nie mam. I dobrze!


Druga sprawa to sam pomysł zostawienia psa (psów) w zamkniętym samochodzie w upał.
Kampanii na ten temat było wiele, co lato w mediach dosłownie trąbią - jestem przekonana, że nie tylko w polskich mediach. A tu znajduje się taki debil (wybaczcie, ale innego słowa na to zachowanie nie jestem w stanie znaleźc), który psy na pace zostawia i ufa systemowi klimatyzacji. Naprawdę, nie trzeba być Einsteinem by wiedzieć, że cała elektronika jest zawodna i do tragedii jest tylko krok. I tutaj ten krok został uczyniony. (wolę mimo wszystko myśleć, że klimatyzacja się zepsuła, a nie tak, jak słyszę że jej nie włączono...)
Psy udusiły się w samochodzie. Gdy otworzono auto niektóre z nich jeszcze żyły i mówiono o 12 ofiarach... niestety, wieczorem okazało się, ze nie żyje 18 psów z 21, które były w samochodzie.

Nigdy, przenigdy nie zostawiam psów samych w samochodzie gdy jest gorąco. Jedyna sytuacja to tankowanie na stacji benzynowej, ale i wtedy otwieram bezpiecznie wszystko co tylko możliwe i załatwiam płacenie za paliwo biegiem. Jeśli jesteśmy w mieście z psami i musimy podjechać do sklepu, zakupy robi tylko jedno z nas - drugie zostaje w samochodzie by okna i drzwi mogły być otwarte.

Gdy czytam o takich sytuacjach, jak ta, zawsze przychodzą mi do głowy bardzo pesymistyczne refleksje.
Ja wystawy traktuję jako nie tylko środek do osiągnięcia celu (jestem hodowcą, zależy mi na tym, by moje psy były oceniane), ale przede wszystkim doskonałą zabawę, okazję do spotkania się ze znajomymi, pobycia w fajnym miejscu i poplotkowania, psi socjal. Taka szaleńcza pogoń za osiagnięciami musi kończyć się źle... szkoda tylko, że dzieje sie to kosztem zwierząt.

Bardzo bym chciała, by śmierć tych psów nie poszła na marne. By co poniektórzy handlerzy zastanowili się nad tym, co robią, po co i jak traktują powierzone im zwierzęta. By właściciele dobrze przemyśleli, komu powierzają swoje psy.
Mam niestety wrażenie, że to płonna nadzieja, i to jest najbardziej smutne...


You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama