Śledzie testują: szelki od WhiteFox cz.1

07:26:00

Jak tam, żyjecie po Świętach? :) Nie przejedliście się? :) My spędziliśmy ten czas głównie w trybie spacerowym, więc dalej mieścimy się we wszystkie spodnie ;)

Dzisiaj post, do którego zabierałam się już jakiś czas, wiec żeby nie przedłużać - do rzeczy!

Planowaliśmy się wybrać w lutym w góry (niestety, jak wiecie - nie wyszło), a nasze psy chodzą po górach w szelkach... na stanie mieliśmy o jedne szelki za mało. Z pomocą przyszedł nam WhiteFox i Eevee dostała swoje pierwsze, nowiuśkie szeleczki :)


Pierwszy plus, który rzucił nam się w oczy po twarciu paczuszki to śliczna oprawa. Szelki zawinięte w szary papier, przewiązane niteczką, papierowa metka... Śledziowy może w zachwyt nie wpadł, ale ja jestem sroczka na takie rzeczy, więc to pierwsze TAK, które mówie tej firmie.

Drugi plus docenił już sam Śledziowy (a to nie byle co!) - są nim mocne szwy.


No nie ma wątpliwości, nitka jest porządna - to grubaśna nić kaletnicza. To nie jest nić, którą przerwiecie w rękach ;) Szwy są równiutkie, podwójne w newralgicznych miejscach, przeszycia w kopertkę to również to, co bardzo lubimy.

Zatrzask też jest słusznej wielkości:


Szarpaliśmy i ciągaliśmy pod różnymi katami i na różne sposoby - nie puszcza, nie trzeszczy, nie sprawia, że czuje sie zagrożona ;) Ładnie, swobodnie chodzi, dobrze się rozpina i zapina. Zdecydowanie fajny i dopasowany gabarytami ;)

Na podszycie szelek wybralismy miętowy, gruby neopren.


Pomijam walory estetyczne tego połączenia (no ale przyznajcie - komponuje sie super!) - neopren jest naprawdę gruby i puszysty. Nie jakaś tam cieniutka szmatka - porządny materiał. O zaletach samego neoprenu opowiadać nie będę, bo sami wiecie, że jest fajny.


Okucia są mocne i spawane - niby to podstawa, ale zawsze na to zwracam uwagę. Mam psy, które potrafią pociągnąć, szelki też będą używane do zadań specjalnych (chodzimy w nich tylko w góry), więc liczę na to, że kółko mi się nie rozegnie w najmniej spodziewanym momencie.


Jak leżą?

Zacznijmy od tego, że przyszły wyregulowane na Eevee :-) dostalismy je dokładnie tak ustawione, jakie wymiary podałam, więc od razu wskoczyły na grzbiet młodej damy i leżały idealnie :-)


No przyznajcie, do twarzy pannie w nich, prawda? :-)



Ich zdecydowanym plusem jest to, że mimo ostrych harców testowych, nie przesuwają się na bok w trakcie użytkowania - dzieje się to ze starymi szelkami Zuzi i Bohuna - jeszcze od ActiveDog. Whitefoxy trzymają się na miejscu, a kto zna Eevee, ten wie, ze ta dziewczyna to mała torpeda :-)


Zdecydowanie opiszemy nasze wrażenia po wybraniu się z szelkami w góry - to jednak dość specyficzne warunki... ale wiecie co? Nie mam wątpliwości, że się sprawdzą.

Na koniec to, co mnie urzekło: kontakt z Olą z WhiteFox. Przesympatyczny, konkretny, miły. Błyskawiczna wysyłka - szczególnie, że miały dotrzeć przed naszym wyjazdem. Zdecydowanie na wielkie tak jest cała "opieka nad klientem" w tej firmie!

Nie ma co tu podsumowywać - nie mam żadnych zastrzeżeń ani do firmy, ani do produktu - a wręcz przeciwnie. Mogę z czystym sumieniem już w tym momencie powiedzieć, że



You Might Also Like

0 komentarze

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama