Jak przygotować psa do wystawy - czyli cz. 2 dla początkujących wystawców

08:05:00

Tydzień temu, w cz. 1 pisałam o tym, jak my - dwunogi - powinniśmy się do wystaw przygotować. Teraz - co powinien wiedzieć i umieć nasz pies... i nie tylko :-)


Nasze przygotowania powinniśmy zacząć (jak najwcześniej!) od nauczenia psa zachowań, które będzie musiał zaprezentować na ringu wystawowym. Będą to:

- bieg w kółko
- bieg po prostej z zawróceniem
- spokojne stanie w pozycji wystawowej
- spokojne przyjmowanie dotykania przez sędziego, w tym - pokazywanie zgryzu

Bieganie wygląda na proste... ale to bardzo ważna część prezentacji psa na ringu. Ogólnie w samym bieganiu nic trudnego nie ma... ale już w ładnym ruchu - owszem.
Pamiętajcie, by przed wszystkim co robicie wydać psu komendę, która będzie się odnosiła do danej sytuacji - niech wasz przyjaciel wie, co się dzieje i czego od niego oczekujecie. Nie pozwalajcie na gryzienie smyczy, skakanie, galop (zwolnijcie) czy stęp (przyspieszcie). Wyznaję zasadę, że zawsze lepiej biec szybszym kłusem niż wolniejszym i tak też postępuję - w razie czego sędzia po prostu poprosi o powtórzenie jeszcze raz, wolniej... ale pies zdecydowanie lepiej w wyciągniętym kłusie się prezentuje.


Pamiętajcie, że pies zawsze biegnie po naszej lewej stronie a na wystawie biegamy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. To ważne, byście od razu w ten sposób psa przygotowywali do tego, by poruszał się na ringu w dobrą stronę.

Jakiś czas temu obserwowałam - przed wystawieniem Blusia - mastify tybetańskie na ringu. W klasie szczeniąt (lub młodszych szczeniąt, nie pamiętam) jedna z suczek odmawiała jakiejkolwiek współpracy, wyglądała na zdezorientowaną i przestraszoną (ewidentnie to była jej pierwsza wystawa). Po długich minutach, pod sam koniec oceny w klasie, zupełnie przypadkiem okazało się, że ona chętnie biega... ale w drugą stronę. Jej pan sam się zorientował, że uczył ją biegać własnie zgodnie z ruchem wskazówek zegara ;-)

Kolejna sprawa związana z bieganiem - bieg po prostej. Sędzia poprosi was o to aby ocenić psa w ruchu właśnie z tej perspektywy - z tyłu i z przodu. Nauczcie się sprawnie zawracać i wszystko będzie dobrze :-)

Jeśli chodzi o pozycję wystawową - tu sprawa jest bardziej skomplikowana.
Różne rasy wystawia się w różny sposób, ale zawsze powinien on pokazywać w dobrym świetle anatomię psa. Proponuję porozmawiać z hodowcą Waszego psa w jaki sposób ustawiać go na wystawie - informacja na pewno będzie prawdziwa :-)

Ja mogę wypowiedzieć się tylko w kwestii berneńczyków, no i odrobinę niufów :-)
Jeśli chodzi o te pierwsze, to ja jestem zwolenniczką wystawiania z tzw. wolnej ręki, na luźnej ringówce - czyli praktycznie nie ingeruję dłońmi w to, jak stoi pies, stoję przed nim. Ustawia się sam, a jeśli widzę, że coś nie gra, to robię krok do przodu lub do tyłu a pies sam koryguje swoją postawę.

na zdjeciu ja i p. Teresa Deik z hodowli z Deikowej Doliny
Niufy wystawia się nieco inaczej i ja sama przyznaję, że nie jestem w tym mistrzem... bo ciągle mam ochotę wystawiać Blusia na wolnej smyczy, mimo że wiem, że to nie bedzie korzystne ;) Tutaj psa się ustawia praktycznie całego :-)


Tak jak mówię - najbardziej wiarygodnym źródłem informacji na temat tego, jak ustawić Waszego psa będzie Wasz własny hodowca i do niego w tym temacie sugeruje się zwrócić :-)

Właśnie, właśnie... rignówka - to tak na marginesie :-) Niech Wam nie przyjdzie do głowy wystawiać psa na szelkach - to faux pas ;) albo nie daj buk na kolczatce. Ostatecznie w grę wchodzi cienka obroża + smycz, ale najsensowniejsza opcją jest ringówka, czyli cienka wystawowa smyczka połączona z obróżką. Zazwyczaj bez problemu zakupicie ją na wystawie, jesli nie - za ok. 10-15zł w internecie. Na początek proponuję wybrać po prostu najtańszą - w miarę wystawiania sami się przekonacie, na jakiej ringówce wystawia się Wam i psu najwygodniej, bo co człowiek to opinia. Ja osobiście używam ringówek sznurkowych.



Ostatnia kwestia, to kontakt sędzia - pies.

I tu wszystko powinno zaczynać się od prawidłowej socjalizacji. Już pomijam, że lękliwy pies na wystawie nie da sobie rady - psy, ludzie, tłok, nerwy... to wszystko na takiego psa nie działa pozytywnie (ba, może negatywnie działać i na psa prawidłowo zsocjalizowanego, dlatego w poprzednim artykule pisałam, chociażby by na wystawie pojawić się odpowiednio wcześniej). Trochę o socjalizacji możecie poczytać chociażby tutaj.

Jak najwcześniej powinniśmy zacząć przyzwyczajanie psa do "dziwnego" dotyku - najpierw przez nas, potem przez zaprzyjaźnionych znajomych, a na końcu przez obcych. Co w skład tego "dziwnego" dotyku wchodzi? Tak naprawdę obmacanie całego psa, od czubka nosa po czubek ogona. W przypadku samców powinniśmy również je przyzwyczaić do dotykania moszny - sędzia musi sprawdzić, czy pies ma obydwa jądra w mosznie.
Jeśli nauczymy psa, że dotyk to przyjemność, to będzie nam na wystawie znacznie, znacznie łatwiej.

Oddzielną kwestią w tym temacie jest pokazywanie zębów, a w zasadzie psiego zgryzu. U nas zazwyczaj robi to sam sędzia, aczkolwiek ja nie jestem zwolenniczką tego rozwiązania (chociażby ze względów higienicznych - przecież sędzia po każdym psim pysku rąk nie myje...) - jeśli tylko mogę (tzn sędzia nie zaznaczy wyraźnie, że chce sprawdzić sam) to robię to wlasnoręcznie.
Warunkiem takiego postawienia sprawy jest prawidłowe prezentowanie zgryzu przez wystawcę. Jak to zrobić?

Przede wszystkim na dokładnie zamkniętym pysku- między zęby nie może chociażby wchodzić język. Najpierw rozchylamy wargi z przodu pyska, tak by dokładnie uwidocznić zgryz, później - najpierw po jednej, potem po drugiej stronie z boku, by sędzia mógł sprawdzić, czy naszemu psu nie brakuje jakichś zębów.

http://www.thedogplace.org
No dobra, teoria teorią, ale jak psa tego nauczyć? Jak przekonać że to nic strasznego?

Małymi kroczkami + komendą. Zacznijmy np. od komendy "ząbki" czy jakiejkolwiek innej połączonej z dotknięciem pysk i nagrodą. Po kilkunastu powtórzeniach, gdy pies czuje się komfortowo, możemy pójść o krok dalej - wziąć pysk ręką od dołu, znowu z komendą. Później - od dołu i od góry, zawsze z komendą i nagrodą. W końcu, powoli, dojdziemy do zgrabnego pokazywania ząbków. Mała rada - zacznijcie naukę od pokazywania boków, a nie zgryzu :-) jest to znacznie bardziej komfortowe dla psa. Później, gdy my bedziemy mogli zgryz pokazywać bez protestów, na wszelki wypadek poprośmy również znajomych o sprawdzanie zgryzu naszego psa - tylko zawsze z komendą od nas!


Ostatnią sprawą, o którą w kontekście naszego psa będziemy musieli zadbać przed wystawą, jest szeroko pojęty grooming, czyli psia pielęgnacja. Tutaj również wszystko zależy od rasy, jaka wystawiacie.

grzywacz chiński, a w zasadzie grzywka - AISHA BLACK STAR Szalone Grzywki

Podstawą jest, by pies był czysty i wyczesany - bez kołtunów, trawek, błota itd. To jest sprawa uniwersalna dla każdej rasy. Jasne, rasy krótkowłose będą wymagały mniej zachodu przy przygotowaniu do wystawy... ale to nie znaczy, że go nie potrzebują wcale.

Tu również - o prawidłową pielęgnację psa przed wystawą powinniście zapytać swojego hodowcę.


Jeśli chodzi o przygotowanie psa do wystawy to by było na tyle. W wystawowym cyklu przewidziałam jeszcze mała niespodziankę... ale o tym za jakiś czas :-)

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Czy sędzia ocenia jakoś czystość zębów psa? Np. czy nie ma kamienia? Czy robisz coś, aby utrzymać ząbki swoich psów w czystości? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo tak, ale nigdy nie spotkałam się, by ocena została obniżona za np. kamień. No ale to tak samo, jak z czystością futra - nie wypada jechać z brudasem ;-)

      Moje jedzą 2-3 razy w tygodniu kości wołowe i to zupełnie wystarcza :-)

      Usuń
  2. bardzo dobra ta seria artykułów o wystawach, lubię takie konkrety.

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama