Idzie lato, czas ostrzyc psa! .....czy napewno?

05:36:00

O tak, ten temat często się przewija w rozmowach - i tych na żywo, i tych przez FB.
Będę szczera: gdy widzę, jak ktoś ostrzygł na krótko berneńczyka lub innego psa o podobnej konstrukcji włosa... to nóż mi się w kieszeni otwiera i szlag mnie trafia.

To jest błąd! Psu nie będzie od takiego zabiegu łatwiej znieść upały!
Dlaczego?

Słów kilka o tym, jak jest zbudowana okrywa berneńczyka (i nie tylko oczywiście).
Przy samej skórze mamy podszerstek, czyli miękkie, nieco wełniste włosy, krótsze i delikatniejsze od dłuższych i twardszych od nich włosów okrywowych. Podszerstek nie jest przypadkowym i bezużytecznym tworem Matki Natury, która chciała sobie z psów zażartować. Jest niezbędny do izolacji termicznej psa - zarówno od zimna, jak i od ciepła.

ten rysunek nie jest do końca trafny, ale najlepszy, jaki znalazłam - na środkowym rysunku na dole powinien być właśnie ten skołtuniony, gęsty podszerstek, a nie wyczesany)

Gdy usuniemy tylko podszerstek (np. furminatorem) nie ma jeszcze wielkiej tragedii (choć ja tej opcji nie lubię i nie stosuję) - w dalszym ciągu pozostaje włos okrywowy, który w pewien sposób psa od upału chroni. Problem pojawia się, gdy chwycimy za maszynkę i opitolimy psa na tradycyjne 9mm. Wtedy jest już problem. Nie dość, że psa nic od upału nie chroni, to jeszcze jest znacznie bardziej narażony na szkodliwe działanie słońca i ciepła, bo nie ma warsty izolacyjnej. O tym, w jaki sposób pies się chłodzi i jak wpływa na to krótkie strzyżenie - filmik zaczerpnięty stąd:

video

Podsumowując: gdy ogolimy psa na krótko jego skóra faktycznie szybko się chłodzi... ale tylko pod warunkiem, że otoczenie jest chłodne/podłoga/cokolwiek. W innym razie - równie szybko się nagrzewa, a o konsekwencjach przegrzania chyba nie muszę nikogo uświadamiać....?

Zamiast po maszynkę, radzę sięgnąć po szczotkę/grzebień i porządnie psa wyczesać, a w czasie upałów zapewnić mu chłodny kąt, jesli możecie - kąpiel w rzece i jeziorze i dostęp do wody.
A czym wyczesać psa możecie przeczytać np. tu :-)

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Na szczęście Terror nie ma długich kłaczków, więc nie muszę martwić się o strzyżenie, chociaż przyznam szczerze, że raz jeden zastanawiałam się, jakby wyglądał z nieco krótszą sierścią, ale na dźwięk maszynki ostentacyjnie uciekł do klatki wybijając mi tym samym z głowy ten dziwny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. My póki co zostajemy właśnie przy wyczesywaniu i podcinaniu portek i kołnierza. W tych dwóch miejscach przycinam, żeby nie wyglądała jak klocek ;) Niestety przez jej chorobę mamy ograniczenia ruchowe, więc trochę jej się przybrało na wadze :( Powolutkie tuptania na spacer max 10 minut i do domu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaa i jeszcze uszka, ale to chyba dużo osób robi :) Jak rosną takie kucyki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mi się kiedyś wydawało, że jak psa się ostrzyże to voila - od razu lepiej. Ten filmik mi dopiero uświadomił jak to działa, jakiś geniusz go wykonał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) Film jest autorstwa Piotrka, prowadzącego szwajcarowego fanpejdza :) https://m.facebook.com/profile.php?id=768058406645428&refid=52&__tn__=C

      Usuń
  5. Bern bernem, ale jakie ja hejty dostaje za to że Malamuta w naszym klimacie trzymam to nie pytaj... Wedle zero-świadomych ludzi miejskich te psy powinny żyć na syberii i kropka bo tutaj to udar 2x dziennie gwarantowany. U nas w mieście już 2 Haskie ogolone chodzą, i też mi się nóż w kieszeni otwiera...
    Ale ludziom nie przetłumaczysz tak łatwo...
    Ba, nawet wet (wsiórski) mi powiedział że powinnam psa zabrać do groomera bo strasznie dyszy i może się przegrzać...
    A orientowałaś się może jak na sprawę z podszerstkiem+okrywą działa kamizelka chłodząca? Czy naprawdę warto to kupować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie mamy, ale z relacji znajomych wynika, że są fajne :) Zapytaj Gosię z Heart Chakra, ona powinna wiedzieć dokładniej :)

      Usuń
  6. Ja przez chwilę się wahałam, bo u ozików są dwa obozy, ale zrezygnowałam - nie chcę psom zrobić krzywdy, a widzę, że z kamizelką chłodzącą dają radę, oprócz tego nie robią dramatu nawet na spacerach w cieplejszych godzinach (ze względu na pracę muszę z nimi wychodzić na drugi spacer około 12 :/). Gdy planuję większy wysiłek - spacer w nietypowej godzinie, tropienie, wariactwa, zakładam im kamizelki chłodzące. A i raz w tygodniu na spacerze oba psy przelatuję trymerem hakowym, żeby pozbyć się tego izolującego podszersta (z ciekawości kiedyś położyłam sobie taki kłąb podszerstka na ręce - MATERDYJO OKROPIEŃSTWO, gorąc!:)).

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama