Wietrzenie doopek!

21:18:00

Żeby nie było - tak, wiem, jestem monotematyczna :-)

No ale co zrobić, skoro maluchy z dnia na dzień, w zasadzie z godziny na godzinę robią się coraz fajniejsze? Coraz bardziej lgną do nas (i do gości), zaczynają mieć swoje preferencje (jest grupka uwielbiająca spać na poduszce i jeden gagatek tolerujący tylko spanie brzuchem do góry), coraz wiecej kumają, na coraz więcej rzeczy reagują...?

Maluszki w niedzielę skończyły 2 tygodnie, mają już otwarte oczka, coraz pewniej chodzą :) Wczoraj, z okazji pięknej pogody, bezwietrznej i słonecznej, pierwszy raz wyszliśmy na "spacer" :-) Tradycyjnie, na pierwszy ogień poszedł nasz niedokończony jeszcze taras... A było tak:




Ilość wrażeń (nowe dźwięki, widoki, słońce, lekkie podmuchy wiatru, nowe faktury podłoża) dla niektórych była tak duża, że trzeba było się wyłączyć i pójść spać ;-) Powstała za to obszerna dokumentacja fotograficzna :-)


Idą zęby, dziąsełka swędzą... dobrze że dziadkowa ręka jest w pobliżu do memlania ;-)


o, i dziadka ucho można też pociamkać!





Nie ma to jak poleżeć na bracie ;-)

albo tak :-)






powiem ci coś na uszko...


maszeruję!
Na swój nowy dom czeka już tylko jeden maluszek - chłopiec... i jestem zadowolona :-) Znowu ostra selekcja przyniosła rezulataty, dzieciaki będą miały wspaniałe, kochające rodziny, które nie mogą się ich już doczekać :-)

A tymczasem - ja mam jeszcze trochę czasu na nacieszenie się nimi.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Śliczne "poczwarki" niech rosną zdrowo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale one są cudowne :) Ten jeden maluch chyba pomylił palec z mamusim cycusiem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Są przesłodziutkie, nie wypuściłabym ich z rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za dużo słodyczy jak na jeden raz ;)

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama