Wilk w psiej skórze?

08:30:00

Czy psy faktycznie są wilkami? W sensie genetycznym - oczywiście. Mają niezwykle zbliżony materiał genetyczny, przecież właśnie od wilków pochodzą. Ale czy aby dokładnie zrozumieć psa musimy najpierw zrozumieć zachowanie wilków? Nie, nie i jeszcze raz nie!


Wielu "treserów" opiera swoje metody właśnie na naukowych obserwacjach zachowań i zwyczajów wilków i w ten sposób uzasadnia swoje metody. Kto z nas nie zna Caesara Millana chociażby i jego "niezawodnej" teorii o tym, jak to musimy być "samcami alfa" w swoim "stadzie" (choć w zasadzie on jest tylko nieudolnym naśladowcą wcześniejszych autorów).
Oczywiście uzasadnia to właśnie tym, jak wilki walczą o przywództwo w stadzie (siła oczywiście!) i że tylko najsilniejszy samiec, podkreślający na każdym kroku swoją dominację, może stadu przewodzić. Mhm.

Niestety ten pan (i wielu innych, mniej lub bardziej jemu podobnych) nie wie (albo utrzymuje, ze nie wie, bo aż w taką ignorację nie uwierzę), że te niby zaobserwowane wśród wilków zachowania... to w kontekście zachowań psa domowego zwykły bullshit.
Większość prowadzonych na temat zachowań wilków badań prowadzonych było na stadach żyjących w niewoli - w parkach, ogrodach zoologicznych. Już samo to powinno nam dać do myślenia, że te obserwacje są praktycznie bezwartościowe. Dlaczego?

Czy wiecie, jak wygląda struktura wilczego stada w naturze?
To struktura rodzinna. Stado jest zakładane przez samca i samicę, które mają szczenięta. Maluchy dorastają i zostają w stadzie, pomagając przy następnym miocie. Gdy dorastają, cześć z nich (w szczególności samce, ale samice również) odchodzi, by w przyszłości założyć swoje stada. Samiec i samica alfa to po prostu rodzice stada. Nie zyskują swojej pozycji poprzez przemoc, walkę z innymi osobnikami - są "alfa", bo są rodzicami. Naturalne stado wilcze unika konfliktów w obrębie swojej struktury, bo konflikty ją osłabiają, utrudniają polowanie, poza tym zawsze ktoś jest poszkodowany. Problemy rozwiązują w zastraszającej częstości poprzez CSy.

A jak to działa w niewoli? Zupełnie inaczej!
Przede wszystkim rzadko, gdy tworzy się stado, ma ono minimalną szansę być stadem rodzinnym - najczęściej niestety są to niezwiązane ze sobą osobniki w różnym wieku, a u wilków to niezwykle utrudnia, jesli nie całkowicie uniemożliwia kooperację. Tym, co przepełnia czarę goryczy jest fakt, że żaden członek stada nie ma szansy w naturalny sposób, w swoim czasie z niego odejść. Chyba logiczne, dlaczego rodzą się konflikty? Gdyby stado w naturze doświadczało tylu wewnętrznych sporów, co stado w niewolo, nie miałoby szansy efektywnie polować i w konsekwencji by wymarło.

Czym się różni pies od wilka? Tym, że poddał się (i to nie tylko jako bierna strona!) procesowi udomowienia. Część wilków, o pewnych cechach charakteru zdecydowała się zbliżyć do ludzkich osad - również w poszukiwaniu pożywienia. Jednak to by nie wystarczyło - człowiek musiał zapragnąć wilki karmić, bo mało prawdopodobne, by dorosły osobnik mógł sie nasycić tym, co osada ludzi pierwotnych wyrzucała. Człowiek więc zauważył, że może wilki wykorzystać - do ochrony, do pomocy w polowaniu - a te wilki musiały mieć w sobie chęć współpracy z ludźmi - to inteligencja społeczna pchnęła je w pobliża osad. Obie strony musiały wykazać się dużą elastycznością, na tej drodze było też na pewno wiele porażek...



W zasadzie nie wiemy, kiedy dokładnie został udomowiony pies - najwcześniejsze mocne dowody na to datują się na ok. 14tys lat temu (szczeniak pochowany razem z człowiekiem w ewidentnie przyjaznej konfiguracji), ale ślady dziecka i psowatego z jaskini Chauvet datowane są na 26tys lat temu.
Proces udomawiania przebiegał równolegle na różnych kontynentach co czyni go jeszcze trudniejszym do umieszczenia w czasie. Jednak czy to ma znaczenie? Faktem jest, że odłączenie się pierwszych wilków od stad i dołączenie do nowych, ludzkich rodzin miało miejsce bardzo dawno, zapewne przed przejściem ludzi pierwotnych w "tryb rolniczy". Przez te tysiące lat pies wyewoluował razem z człowiekiem i obok niego, zmienił się tak, że nawet porównywanie go z żyjącymi dziś na wolności wilkami jest.... mało trafne.

Psy zmieniły się przez ten czas niezwykle. Świadczyć może o tym chociażby unikatowa zdolność szczenięcia do przyjęcia podwójnej tożsamości niezbędnej, by żyć w świecie ludzi, ale nie zatracić umiejętności komunikacji z innymi psami w swoim otoczeniu. Możliwe, ze to właśnie ta zdolność zadecydowała o udomowieniu psa.

Jeśli chcemy dowiedzieć się, jak funkcjonują psy, gdy nie wpływa na nie człowiek, lepszym "materiałem" do obserwacji są zdziczałe psy. Ale nie zdziczałe psy gromadzące się w miastach np. w okolicach osiedli ludzkich na szeroko pojętym "zachodzie" - tam są one nieustannie poddawane presji otoczenia, przeganiane i zabijane. Lepszą grupą będą psy żyjące naturalnie w Bengalu Zachodnim - ludzie pozwalają im żyć obok swoich osad, nie przeganiając ich, ale tez nie wchodząc w zbyt bliskie relacje. Jest to układ najbliższy temu, co się działo w świecie pierwotnym, w czasach z początku procesu udomowienia wilków.



Jak one funkcjonują?
Tworzą grupy rodzinne liczące po kilka-kilkanaście osobników, bronią wspólnego terytorium, ale na polowania chodzą pojedynczo (zapewne jest to spowodowane brakiem tak dużej zwierzyny, która wymagałaby współdziałania). Inaczej niż w stadzie wilków wyglądają układy rodzinne - tu w okresie rui stado dzieli się na pary, które łączą się z powrotem w stado dopiero po jako takim odchowaniu potomstwa. Młode rzadko pomagają w wychowywaniu kolejnego miotu, jak dzieje się to u wilków. Za to podobnie jak u wilków, psy te unikają jak ognia konfliktów wewnątrz struktury stada.
Inaczej zachowują się też w stosunku do innych stad, z którymi graniczy ich terytorium. O ile wilki w takiej sytuacji unikają obcych, a jeśli to nie jest możliwe, to praktycznie zawsze dochodzi do walki, to psy z Bengalu Zachodniego są w stanie żyć z innymi grupami w przyjaznych stosunkach. Nie ma tu wysokiej konkurencyjności grup psów, aczkolwiek rywalizacja o pożywienie jest normalna - ale nie walka "o honor" ;-)


Nie chcę powiedzieć, że pies nie ma z wilkiem nic wspólnego - to byłaby taka sama bzdura jak twierdzenie, że na podstawie zachowań wilków możemy zbierać wiedzę o tym, jak funkcjonuje pies. To odrębne gatunki mające wspólnego przodka i to jest fakt, ale wilk szary, będący kiedyś jedynym prezentującym zachowania społeczne psowatym, został przez proces udomowienia radykalnie zmieniony. Pies jakiego znamy to stworzenie nie posiadające mnóstwa cech, które posiada wilk, i zwierzę które rozwinęło garnitur zachowań właśnie w procesie udomowienia.



You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ciekawy wpis, ale nie mam nic do dodania na ten temat :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis, czy miałabyś coś przeciwko, gdybym udostępniła go na swojej stronie na facebooku? :)

    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :-) będzie mi bardzo miło :-)

      Usuń
  3. Metody C. Millana i w nas budzą - delikatnie mówiąc - wątpliwości. Ale nie wyhylamy sie bo od razu stykamy sie z hejtem. Cóż za ulga wiedzieć, że nie jestesmy jednak sami w swych osądach :)

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama