Jeszcze raz o dystrybutorach karm

06:54:00

No muszę, po prostu muszę. Nie zdzierżę, jesli się z Wami tym nie podzielę.

Pisałam jakis czas temu o dystrybutorach psich karm - ściemniaczach, którzy nie mają pojęcia o tym, co sprzedają ani o tym, jak pies powinien być żywiony. Wydawało mi się, że to wszystko w tym temacie... a dzis zostałam zaskoczona.



TŻ pojechał z rana do miasta, ja zostałam z psami. Wzięłam się za sprzątanie, aż tu telefon - od TŻta. Że jakaś babka dzwoniła w sprawie szczeniaków, że miała numer tylko do niego i że jest we wsi obok, chce przyjechać i porozmawiać.
Oboje byliśmy niezbyt zachwyceni tym pomysłem - raz, że moment nie ten (Zuzel może zacząć rodzić w każdej chwili), dwa - w domu rozgardiasz, trzy - jak to tak, bez wcześniejszego umówienia sie?
No ale dobrze, jestem w domu, narzucę na siebie coś innego niż dresy i możemy porozmawiać (choć już mi to wyglądało źle - doświadczenia z poprzedniego miotu.... w zasadzie post o dziwnych potencjalnych nabywcach szczeniąt będzie musiał zostać napisany ;-) ). Wyglądam przez okno - a tam faktycznie pod bramą stoi samochód.

Wyszłam, z samochodu wyszedł jakiś facet i pyta, czy to numer 24. Potwierdziłam, pytam w jakiej sprawie - on nic nie powie, bo on tu dziś tylko towarzyszy, pani Joasia (chyba?) mi zaraz wytłumaczy. Kolejna czerwona lampka w głowie, no ale ok.
Wysiada pani Joasia, słowo przywitania, pytam o co chodzi - a ta do mnie, czy jesteśmy hodowcami. Mówię, że... tak (cóż za zaskoczenie!). A ona na to, czy karmę zamawiamy. W tym momencie mnie oświeciło, spojrzałam na ulotki, które trzymała w rękach... i stala się jasność. Pani w ten jakże ciekawy sposób próbuje zdobyć klientów.
Niestety ze mną jej nie poszło - została wyproszona, nie omieszkałam wyjaśnić, że od tego są telefony i maile, żeby się umówić, i choćby sprzedawała najlepszą karmę, to ja jej od niej nie kupię, bo braku szacunku dla mojego czasu nie zniesę. Do tego wszystkiego jeszcze ściema wciśnięta TŻtowi w kwestii powodu wizyty.... i jak dla mnie to stanowczo za dużo.

A teraz tak się zastanawiam... kurczaki, to już sprzedawanie karmy zaczyna byc rzeczą równoważną do zwykłego akwizytorstwa?

Ciśnienie mi skutecznie podniosła, nic nie zwojowała, a ja jak tylko sobie przypomnę, co to za karma - to na pewno napiszę. Buractwo ją sprzedaje, to niech chociaż potencjalni klienci będą świadomi. Nie cierpię niezapowiedzianych wizyt znajomych, a co dopiero obcych ludzi chcących mi coś sprzedać.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Jak można się poszywać pod potencjalnego nabywcę żeby wcisnąć karmę ?

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie, ciężko mi uwierzyć w taką akcję, nie dziwię się, że pani akwizytorka została wyproszona. Zastanawia mnie w ogóle jak ta strategia reklamowa się spisuje, skoro to robią, to może ma jakiś efekt? Jakoś wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serio ? Żenada .... Nie którzy ludzie są ... po prostu niemożliwi ! No jak można podszywać się pod osobę chcącą kupić szczeniaka żeby sprzedać karmę ? Tracę wiarę w ludzkość ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, ale bezczelność! Swoją drogą, ja dostrzegam w całej tej sytuacji jeden pozytyw - czy taka akwizycja przypadkiem nie oznacza, że konkurencja na rynku pet food z roku na rok coraz bardziej rośnie, a więc kolorowe reklamy i ładne opakowania przestają wystarczać? Może nawet doczekamy się chwili, kiedy producenci i dystrybutorzy będą konkurować jakością oferowanego produktu? ;)

    PS. Trzymam kciuki za mamuśkę i papisie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko nadzieję, że to stanie się jak najszybciej! :)



      PS.Czekam na post o nabywcach szczeniąt :)
      Pozdrawiamy
      K&T

      Usuń
  5. "post o dziwnych potencjalnych nabywcach szczeniąt będzie musiał zostać napisany " O tak, koniecznie! :)

    Aż mi się krew zagotowała jak o tym przeczytałam - nienawidzę jak mnie ktoś nachodzi w domu, nie lubię obcych na swoim prywatnym terenie (no!:P),a już wciskanie mi karmy w obrażający moją inteligencję sposób to totalna abstrakcja.

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama