Nie kupuj szczeniaka w worku!

09:43:00

Dzisiaj o ważnych wyborach słów kilka, czyli w jaki sposób stać się właścicielem małej, puchatej kulki i później nie pluć sobie w brodę, a więc o adopcjach, hodowlach i pseudohodowlach.


Zdecydowałeś, że w Twoim domu powinien, ba - musi pojawić się pies. Wspaniale! Tylko jak teraz szczeniaka do domu sprowadzić i nie zwariować w natłoku różnych terminów i sformułowań?

Pierwsza rzecz, nad którą powinieneś się zastanowić, to jakie masz w stosunku do swojego przyszłego psa oczekiwania. Czy zależy Ci na konkretnych cechach charakteru (tych mozliwych do zdefiniowania rasą) czy nie? Ważna jest dla Ciebie wielkość i wygląd psa? Jego predyspozycje?
Jeśli nie masz sprecyzowanych oczekiwań jak np. pies myśliwski czy pies ratownik wodny, pomyśl o adopcji.


Ale jak się za to zabrać? W Internecie znajdziesz wiele stowarzyszeń i fundacji zajmujących się pomocom psom, dających domy tymczasowe czy ratującym psiaki z opresji. Warto przejrzeć ich strony i się z nimi skontaktować - być może pomogą Ci znaleźć Twojego przyszłego psa. Dobrym źródłem jest również Facebook - przynależność do grup pomocowych da Ci aktualne informacje. Aż w końcu - schroniska. Tam też wiele zwierzaków czeka na nowy dom.
To, na co na pewno musisz być przygotowany, to wizyta przedadopcyjna. Wolontariusze fundacji czy stowarzyszenia to ludzie, którym zależy na dobru psa, na pewno więc przeprowadzą dokładny wywiad z Toba i Twoją rodziną oraz będą chcieli obejrzeć warunki, w jakich pies miałby mieszkać. W wersji idealnej takie wizyty będą zdarzały się również i po adopcji, niestety - część fundacji z nich rezygnuje.
Jeśli zdecydujesz się na adopcję przemyśl, czy szukasz koniecznie szczeniaka, czy może być to młodzik albo zupełnie dorosły pies. Powinno to zależeć od Twojego doświadczenia i osobistych preferencji, ale przemyśl dobrze tę decyzję. Zasadniczo łatwiej zawiążesz więź z młodym psiakiem, tym bardziej, że jest większa szansa, że ma za sobą stosunkowo niewiele nieprzyjemnych przeżyć. Jeśli jednak masz trochę doświadczenia - nie dyskwalifikuj dorosłych psów po przejściach. Na pewno będą one wymagały z Twojej strony wiele pracy i miłości, ale przy wsparciu dobrego behawiorysty większość da się wyprowadzić "na psy".

Poniżej kilka linków do fundacji zajmujących się pomocą psim bidom:

www.psianiol.org.pl

www.ratujemydogi.org

www.beaglewpotrzebie.pl


Może się jednak zdarzyć tak, że chcesz mieć psa bardzo konkretnej rasy, o konkretnych cechach, chcesz uczestniczyć w próbach pracy albo wystawach. W takim razie szukasz psa z rodowodem, czyli rasowego. Gdzie takiego znaleźć?

Psa rasowego kupisz wyłącznie w hodowlach zarejestrowanych w Związku Kynologicznym w Polsce lub - gdy za granicą - innych organizacjach zrzeszonych w FCI lub AKC/CKC (USA/Kanada).

Nie, niestety zakup psa z takiej hodowli nie gwarantuje, że pies będzie zdrowy, długowieczny, a jego charakter i wygląd będa w 100% zgodne z wzorcem rasy. Znaczek ZKwP na stronie hodowli nie gwarantuje również niestety, że hodowla jest dobra i uczicwa, jednak znacząco zmniejsza ryzyko.

Na co więc zwrócić uwagę przy wyborze hodowli?
-ustal, czy hodowla na pewno zarejestrowana jest w ZKwP - w tym celu najlepiej zadzwonic do odpowiedniego oddziału, tam tę informację uzyskasz;
-przyjrzyj się dokładnie stronie hodowli. Czy hodowca podaje tam wyczerpujące informacje na temat siebie i swoich psów? Czy ma galerię, w której możesz zobaczyć, w jakich warunkach trzymane są psy? Czy na stronie widnieją wyniki badan - tych obowiązkowych i nie? Jak często w hodowli są mioty, jak często dane suki sa kryte? Czy hodowca kryje ciągle jednym - najczęściej obecnym w hodowli psem - czy faktycznie stosuje świadomy dobór hodowlany?
-poszukaj o hodowli informacji i opinii w internecie - stanowią one pewien sygnał, ale nic nie zastąpi Twojej wizyty w hodowli i samodzielnego osądu;
-pojedź do hodowli ZANIM urodza się szczeniaki. To scenariusz najbardziej korzystny, możesz wtedy w miarę obiektywnie na wszystko patrzec, bez stada słodkich małych kulek zaburzających osąd. Dobry hodowca będzie chciał Cię poznać zanim wyda Ci szczeniaka, więc jedna wizyta w hodowli wyłącznie po odbiór raczej nie wystarczy. W hodowli obejrzyj miejsca w których żyją psy, jesli hodowca mówi, z mieszkają w domu - szukaj w nim sladów ich obecności. Patrz, jak zachowują się psy w domu. Jeśli to możliwe - wybierzcie się na wspólny spacer - to dobra okazja dla obu stron do lepszego poznania się.
-pytaj, pytaj i po stokroć pytaj. Dobry hodowca bez problemu odpowie Ci na wszystkie pytania dotyczące zarówno rasy, jak i hodowanych przez siebie psów, socjalizacji szczeniąt. Będzie znał rodowód przyszłego miotu, przodków, długość ich życia i choroby, jakie najczęściej w tych liniach się zdarzają. Bez problemu pomoże Ci skontaktowac się z właścicielami szczeniąt z poprzednich miotów;

Uważne obserwowanie zachowań psów i hodowcy w stosunku do nich to najlepszy miernik tego, czy to hodowla godna zaufania. Jeśli możesz, a sam nie masz zbyt dużego doświadczenia - zabierz ze sobą osobę "siedzącą w temacie".

Pamiętaj, że dobry hodowca będzie chciał Ci zadać mnóstwo pytań. Nie wynikają one z perwersyjnej ciekawości, a raczej z troski o dobro szczenięcia. Hodowca który nie zadaje pytań powinien budzić Twoje wątpliwości.


Słów kilka o pseudohodowlach.

Do stycznia 2012r w Polsce istniały 2 organizacje skupiające hodowców psów rasowych: wspomniany wyżej Związek Kynologiczny zrzeszony w FCI oraz PKPR (Polski Klub Psa Rasowego). 1.01.2012r. weszła w życie ustawa która miała wiele naprawić, ale niestety mnóstwo popsuła: zakazywała ona sprzedaży psów i kotów poza zarejestrowanymi stowarzyszeniami. I tak - jak grzyby po deszczu powstało mnóstwo związków, organizacji i chusteczka-wie-czego-jeszcze, które z hodowlą mają tyle wspólnego, co ja z pilotowaniem F16: marzyłam o tym.
Organizacje te nie narzucają na "hodowców" żadnych zasad, nie wymagają badań, wyników wystaw, testów psychicznych, uprawnień hodowlanych. Nie wymagają nawet, by hodowane psy posiadały rodowody - wystawiają je na poczekaniu, często pozostawiając w nich puste pola lub dopisując psy nie mające z danym zwierzakiem nic wspólnego. Jedyne czego oczekują od swoich członków to płacenie składek. Często gesto również podszywają się pod ZKwP i FCI stosując podobnie wyglądające skróty, jak choćby F.C.I. zamiast FCI.

Zakup psa z takiego miejsca to najgorsze, co sobie i swojemu psu możecie zrobić. I nie, to nie jest tak, że ratujecie biednego szczeniaczka - nakręcacie w ten sposób podaż, bo skoro jest popyt...

Na koniec mały bonus - cena.

Tak, to prawda, cena szczenięcia z dobrej hodowli zazwyczaj przewyższa cenę malucha z pseudo.
Postanowiłam Wam przedstawić, ile kosztuje "wypuszczenie" miotu - można to sobie uśrednić.
-uzyskanie uprawnień hodowlanych, czyli co najmniej 3 wystawy (zgloszenie średnio 100zł, dojazd - lekko licząc ok 200zł x 3 = 900zł), prześwietlenia (niezbędne minimum w mojej rasie do biodra, ja robiłam również łokcie i barki - razem 300zł, 30zł wpis do rodowodu; dodatkowo badania na mielopatię degeneracyjną i chorobę von Willebrandta uśredniając: 2x 200zł; razem 730zł), testy psychiczne 50zł; wszystko razem = 1680zł - ale tak, ten koszt rozkłada się na wszystkie mioty suki w życiu;
-przed kryciem: posiew z pochwy = 45zł, badanie progesteronu - w czasie cieczki ok 5 razy - 5x 22zł, karta krycia 40zł = 195zł
-krycie: uśrednijmy - za granicą to koszt ok 1000euro i więcej, w kraju - od 1500zł w górę; musimy do tego doliczyć dojazd i nocleg, jeśli kryjemy dalej niż w sąsiednim mieście; za to inseminacja świeżym nasieniem w naszym przypadku kosztowała 50euro x 3 = 150euro
-w ciąży: USG - jednorazowo u mnie to ok. 50zł; ceny specjalistycznej karmy nie liczę, bo suka czy w ciąży czy nie, to tak czy siak jeść musi;
-po porodzie: RTG aby sprawdzić, czy na pewno żaden szczeniak w łonie mamy nie został - 50zł
-odchowanie szczeniaków: przy tak dużym miocie, jak mój ostatni (12 szczeniąt), maluszki zazwyczaj trzeba dokarmiać - całe dokarmianie zamknęliśmy w 500zł; gdy zaczynają same jeść zuzywaliśmy 3 worki karmy na 2 tygodnie przez co najmniej 6 tygodni (do osiągnięcia przez nie 9 tygodnia życia) = 9x180zł = 1620zł; nie liczę do tego dodatków w postaci mięsa, jaj, sera białego, warzyw - uzbierałoby się ok. 1000zł
-czipowanie: nasza wetka załatwiła to po taniości, 40zł za czip =  480zł
-odrobaczenia, szczepienia - razem ok. 1000zł
-do tego zabawki, bo przecież maluchy trzeba jakoś stymulowac - ok. 200zł
-wyprawki dla szczeniaków: 12x 100zł = 1200zł
-formalności związane z ZKwP: karta miotu, przegląd miotu, metryki - razem ok. 750zł; do tego dla części szczeniąt rodowody eksportowe 120zł/szt
-na koniec - rzecz niepoliczalna: nasz czas - 2 tygodnie spania z maluszkami w legowisku, karmienia z butelki 4 razy dziennie, codziennie, przez 3 tygodnie ważenie, socjalizacja - zabieranie w "dziwne" miejsca, spacery, odgłosy, zapachy, sytuacje, na które mogą się w życiu natknąć, sprzątanie, pranie (miot "przejadł" 10kg proszku do prania + nie liczę ile wody i prądu), wizyty u weterynarza i wiele, wiele innych... a przed kryciem miesiące spędzone w internecie na poszukiwaniach odpowiedniego reproduktora.

Nie, nie piszę tego wszystkiego z wyrachowania - tak naprawdę liczyłam to na bieżąco pisząc tego posta. Chcę Wam tylko uświadomić, że odchowanie miotu to bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. To nie pstryknięcie palcami i żadne koszty - chyba, że trzyma się szczeniaki w piwnicy i jedzą resztki z obiadu. To nie czysty zysk - to wiele godzin nieprzespanych, a przesiedzianych przy maluchach. To wreszcie brudne ściany, zeżarte buty (wiecie zapewne, ile jeden szczeniak szkód potrafi narobić, a co dopiero 12 ;-) ), stanie przy wielkim garze mięsa i noszenie rozkoszniaków po schodach... A do tego wszystkiego pokłady miłości, jakie szczeniętom się należą jak psu kość ;-)


Podsumowując: dobrze wybierzcie hodowlę. Nie idźcie na łatwiznę kupując szczenię z pseudo - bo taniej. Rozmawiajcie z hodowcami, ludźmi siedzącymi w danej rasie. Zarejestrujcie się na forum rasy! Znajdziecie tam ludzi, którzy na pewno chętnie Wam podpowiedzą i pomogą wybrać mądrze.


You Might Also Like

2 komentarze

  1. "Nie idźcie na łatwiznę kupując szczenię z pseudo - bo taniej. Rozmawiajcie z hodowcami, ludźmi siedzącymi w danej rasie. Zarejestrujcie się na forum rasy!" To są najmądrzejsze ( i wbrew pozorom najłatwiejsze do wykonania kroki).

    Zastanawiam się jedynie, ile musi się jeszcze w mentalności przeciętnego Kowalskiego zmienić, żeby i zwierzęta zaczęli traktować poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem. Niestety zdecydowana większość naszego społeczeństwa poważniej traktuje zakup pralki, niż sprowadzenie do domu psa...

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama