Wiem lepiej, czego trzeba twojemu psu!

09:08:00

Dochodzę czasem do wniosku że jesteśmy (tzn ja i TŻ) nienormalni... a przynajmniej ze tak nas postrzegają ludzie. Czemu? Nie dość, że mamy 3 psy, to jeszcze....

No właśnie. Krótka lista 5 rzeczy, które dziwią co poniektórych w naszym życiu.


1) - teraz co prawda już nieaktualne, ale jeszcze półtora roku temu...


"Takie 2 wielkie psy? To pewnie mają państwo dużą działkę.... Mieszkacie w bloku?!"

Średnio co drugą rozmowę z kimś obcym o psach zaczynały właśnie takie stwierdzenia. Najczęściej w poczekalni u weterynarza.

Mało komu dało się przetłumaczyć, że psu do szczęścia wcale nie jest potrzebna duża działka, ba - żadna działka mu potrzebna nie jest (wyłączając może rasy typu komondor, jużak, podhalan). Nasze psy nie miały żadnego problemu w mieszkaniu w bloku, codziennie byliśmy na długim spacerze, więc rozrywek im nie brakowało. Nam brakowało trochę miejsca na kanapie... ale od czego jest podłoga ;-)

2)

"Takie 3 wielkie psy? To ile one jedzą? Chyba całego świniaka na raz?"

Nie, nasze psy nie jedzą całego świniaka na raz. Nasze psy nie jedzą nawet 1/10 świniaka, bo nie jedzą wieprzowiny (tu znowu wielkie oczy sporej części społeczeństwa). Nasze psy jedzą w 99% suchą karmę i 1% dodatków - warzyw, owoców, czasem wołowiny czy drobiu, jajka, twaróg (własnej produkcji). Tak, 3 psy więc jedzą dość dużo, ale jeśli ktoś sobie wyobraża, że nic nie robie tylko przygotowuję psie jedzenie... to się grubo myli ;-)

3)

"Jak to nie po głowie? To jak mam głaskać tego psa, skoro nie po głowie? Podoba mu się, aż się oblizuje, tak mu przyjemnie!"

Nie pozwalamy robić szeroko pojętej przykrości naszym psom. Nie i już. Nikomu. Czy to obcy, czy ktoś z rodziny - nie. Nie widze powodu, dlaczego - niby myslący - homo sapiens nie mógłby zastosować się do mojej prośby i nie głaskać moich psów po głowie. Jasne - moje psy nie ugryzą ani nie wyszczerzą zębów. Moje psy będą niezadowolone, ale najpewniej po prostu odejdą albo będą CSować. Tylko po co? Po co robić im coś, co jest dla nich niefajne?

4)

"Czemu jedziecie na krycie taki kawał drogi? Przecież macie w domu Bohuna, co - on nie moze pokryć?"

Nie, nie może. Tzn fizycznie jak najbardziej może, ale my na to nigdy nie pozwolimy. Niestety - dla większości społeczeństwa hasła pt. dobór hodowlany itp nie mówią nic. Staramy sie tłumaczyć (nie każdy przecież musi się znać na hodowli! tak jak ja się nie znam na metalurgii) i wszytko jest ok, gdy kończy się na takim pytaniu jak wyżej. Nerw mnie za to bierze gdy ktoś próbuje mi wmawiać, że to byłaby taka dobra decyzja, bo przecież płacić komuś nie trzeba, wiec cała kasa dla nas.
Tak, bo tu chodzi przecież głownie o pieniadze...

5)

"Macie taką dużą działkę i dalej chodzicie na spacery? Ale po co, wypuśćcie je do ogrodu to się wybiegają".

No właśnie nie. Nie wybiegają się, bo niby czemu miałyby? Ogród to przedłużenie domu, a czy w domu biega się bez sensu? Nie. Do tego wszystkiego działka znana, nic nowego sie nie dzieje... a przecież spacer to nie tylko okazja do zmęczenia fizycznego, ale tez do "poczytania plotek".

................................................................................................

Nie mam nic przeciwko, gdy ktoś pyta. Zawsze chętnie tłumaczę, wyjaśniam, bo wiem, jakie jest standardowe podejście do psa w naszym kraju i w naszej mentalności. Nie trawię za to wmawiania mi, że ktoś (najczęściej obcy) wie lepiej, w jaki sposób uszczęśliwić moje psy. Ja się nikomu do wychowywania dzieci nie wtrącam ;-)

Najśmieszniejsze jest to, że mieszkamy na wsi... a takie komentarze najczęściej spotykamy w mieście. Tutaj (na wsi) wiekszość naszych sasiadów zrozumiała, że nasze psy nie nadają się do budy i mieszkania samemu na podwórku. Niektórym udało się trochę podpowiedzieć - a to jak dać sobie radę z przerażonym szczeniorem w typie landka z pseudo, a to czym psa karmić - bo przecież BARF na wsi to najprostsza opcja. Najwięcej - wybaczcie - ciemnoty mamy okazję doświadczyć w mieście. Ironia...


A Wy? Zdarza Wam się słyszeć dziwne komentarze lub teorie? :-)

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Śliczny pies, innych waszych członków psiej rodziny jeszcze nie widziałam, ale mam nadzieję, że nie długo zobaczę.
    Ile to ja się nasłuchałam stereotypów na temat psów w mojej rodzinie. Ja posiadam, aż 4 psie czworonogi w tym 2 oczwarki niemieckie, więc wiem mniej więcej z jakim gadaniem borykasz się ze strony innych "znawców". Najczęściej chodzi tu o jedzenie, bo przecież karmienie takiej wielkiej zgrai to majątek i strata czasu.
    Chętnie będę wracać do tego bloga i czytać Twoje posty :).

    Ps. Prosiłaś mnie o link do szarpaków : http://fastncrazy.blogspot.com/2013/03/szarpak.html
    Ja 80cm materiału kupiłam za nie całe 11zł, a wyszły z tego 3 szarpaki, więc naprawdę się opłaca :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ogród to przedłużenie domu, a czy w domu biega się bez sensu?" Te moje dopiero co rok skończyły, więc siano i kredki w głowie i owszem, biega się po domu drąc zapamiętale ryja :P ale myślę, że to kwestia wieku i temperamentu :)

    Nie rozumiem, dlaczego ludzie mają taki problem ze zrozumieniem, że pies nie lubi być głaskany po głowie. No nie i już - mam nieufnego wobec obcych psa i jak ktoś próbując się "zaprzyjaźnić" na chama się zbliża frontem do niego, szczerząc zęby w uśmiechu i usiłując klepać go po głowie Balu od razu reaguje uskoczeniem, stara się oddalić. Natomiast to przeciętnego człowieka nadal nie zniechęca, najczęściej nadal zbliża się do niego natarczywie i wtedy najczęściej zostaje obszczekany przez lekko wkurzonego Bala. Pozwalam mu na to, bo jeśli ktoś nie reaguje na moje prośby, tudzież na mowę ciała mojego psa - to szczerze nie czuję się w obowiązku zmuszać do czegoś nieprzyjemnego członka mojej rodziny. A wiem doskonale, że Balu nie ugryzie tylko obszczeka i oddali się na większą odległość, więc za kratki nie pójdziemy :) (chyba, że w końcu ja nie wytrzymam i dojdzie do rękoczynów :P)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, znam to, znam aż za dobrze.
    Seter wprawdzie aż tak duży nie jest, ale że T. wygląda przy mnie na naprawdę sporego psa wielokrotnie słyszałam, iż z pewnością mieszkam w domu z dużą działką, bo przecież tak to - takiego psa do bloku/kamienicy. Kiedy wyznawałam, że istotnie, mieszkam w kamienicy i to jeszcze w centrum miasta często mówiono mi wprost, że męczę psa. Cóż, jestem przekonana, że mój pies ma na co dzień więcej ruchu, niż niejeden psiak mieszkający w domu z ogrodem.

    OdpowiedzUsuń
  4. No przecież psa to się tylko wypuszcza na dwór i szybko zmyka drzwi, żeby sam się wybiegał na podwórku, a spacery? po co, przecież ma podwórko :P skąd w ludziach takie głupstwa?
    Czasem myślenie ludzi po prostu załamuje

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale poco wychodzić z psem na spacery skoro można wypuścić psa i niech sobie "lata" , poco kupować drogą karmę skoro można dać zlewki ,ale poco hodować rodowodowe psy skoro można kupić przykładowo beagle za trzy stówki , ale poco zakładać szelki przecież jest kolczatka, ale poco chodzicie do weterynarza :"bo wiesz ja "poszłem" (piękna polszczyzna okolicznych znawców) i dał jakieś leki a za tydzień pies zdechł"... :D Niektórzy rozwalają wszelkie systemy ,bynajmniej bywa zabawnie . Kiedyś bawiłam się w tłumaczenie ,teraz mam to gdzieś .
    Pozdrawiam
    http://beaglowate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio usłyszałam na spacerze jak jakaś starsza pani do wnuka " Uważaj, zejdź na bok, bo ten duży pies cię pogryzie ", niestety musiałam zniszczyć jej marzenia i wytłumaczyć, że on wcale nie jest groźny. No, ale rozumiecie... On ma postawione uszy, musi być groźny :D. A i tak nic nie przebije tego jak ludzie koło mnie przechodzą i słyszę " Jaki ładny mieszaniec z husky'm " na początku się nie odzywałam, ale miarka się przelała i teraz mówię wprost " To jest karelski pies na niedźwiedzie ", chociaż założę się, że ludzi i tak muszą googlować czy czasem ich nie oszukałąm :D. Albo czasem jak mijam agresywnego psa i właściciel mówi do mnie " To suka, a to? Pies? A to mogę puścić luzem ". Przecież różnica płci nie gwarantuje braku ataku... Ale jak to mówią " co zrobisz jak nic nie zrobisz ".
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :D
    http://karelowokolorowo.blogspot.com/
    http://beagle91.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Polub Śledź też pies

Polub u Śledzi

Polub Simpsons Polska

Zajrzyj na naszego Instagrama